Moda retro, styl vintage, piękne i klimatyczne miejsca.
Stylizacje inspirowane nostalgią za minionymi laty,
dwudziestoleciem międzywojennym i złotymi latami Hollywood.

24 października 2014

Afterparty.

Mija już prawie tydzień od Pin Up & Burlesque Party w Scenografii a ja nadal nie mam czasu na napisanie notki podsumowującej imprezę. Z resztą czy jest jeszcze taka potrzeba? Wszystko co trzeba napisały już Vintage Girl i Lola Noir. Ukazało się też kilka relacji w łódzkich portalach: DDLodz, Obiektywna Łódź i Plaster Łódzki.
 
 

Dla mnie koniec imprezy to wcale nie koniec pracy, tak się składa, że w naszym organizatorskim duecie to ja zajmuję się podliczaniem, rozliczaniem i czasem, kiedy potrzeba nawet zamiataniem sceny ;) W tym roku nie wypiłam nawet marnego piwa (o drinku nie wspominając), ponieważ przypadła mi rola szofera naszej przesympatycznej gwiazdy - Grety Qamar. Tym bardziej jestem szczęśliwa, że po wszystkim miałam chwilę, żeby zamienić choć kilka słów ze znajomymi i załapać się na kilka zdjęć. Nie zmarnuję więc okazji, żeby pokazać halloweenową sukienkę z Hell Bunny i szpilki Iron Fist, które kupiłam z myślą o tej imprezie. Wbrew pozorom, są bardzo wygodne - wytrzymałam w nich niemal całą noc (zmieniałam tylko do samochodu).
Z najbardziej zaangażowanymi widzami :) Dzięki, że z nami jesteście!
Błyskotliwy (błyszczący?) prowadzący i Milczący Asystent.
Z autorem powyższych zdjęć - Jakub Nosferat.
A poniżej prezentuję zdjęcia z występów, więcej znajdziecie oczywiście na naszym profilu Pin Up & Burlesque Party. Tylko jeszcze ostatnie zdanie - po raz kolejny dziękuję wszystkim Wam, bez których nie było by imprezy: performerki, prowadzący i asystent, muzycy, dj, wystawcy, świetny klub, no i najważniejsze WIDZOWIE!. Dziękuję.
Dziękujemy :) Z Vintage Girl

Grotesque Bel Air
DirtyLilly

Milczący Asystent
Rose de Noir
Red Juliette
Greta Qamar
Gospodarz wieczoru - Łukasz.
Rose de Noir

Red Juliette
Kandydatki na Miss Pin Up.
W środku nasza Miss - Retro Chic Chick.
Greta Qamar - finał.
Mike Gowin z zespołem.
Wszystkie zdjęcia w tym poście: Nosferat Factory - partner medialny imprezy.

18 października 2014

Iron Bunny.

Z przykrością przyznaję, że polski rynek ubrań w stylu pin up i rockabilly nie rozwija się tak prężnie, jak bym chciała. Jest (albo wręcz było) kilka obiecujących firm, ale nadal daleko nam do tego, co można kupić na zachodzie. O ile miłośnicy stylu gotyckiego i jego pochodnych (oraz w szczególności miłośnicy gorsetów) mają u nas spory wybór sklepów i towarów, o tyle retro maniacy nadal muszą się bardziej natrudzić, żeby upolować coś ciekawego.
Ale do czego zmierzam, chciałam dziś przedstawić dwie zachodnie marki, które są dość dobrze reprezentowane na naszym rynku i plasują się na średniej półce cenowej. Pierwszą z nich jest Hell Bunny. 
Hell Bunny
HB jest brytyjską alternatywną marką odzieżową produkującą odzież w stylu retro i pin up. Firma szyje sukienki, spódnice, topy, odzież wierzchnią - słowem ubrania na każdą okoliczność. Jej niewątpliwym atutem jest bardzo szeroka rozmiarówka (size +), której z pewnością próżno szukać wśród rodzimych producentów.
Hell Bunny
Hell Bunny

Dla mnie, największym atutem Króliczka jest obok retro fasonów, bardzo ciekawe wzornictwo. Obok klasycznych sukienek w kwiaty, czy grochy, znajdziemy czaszki, gałki oczne, zombie, a nawet komiksy. Jak już pisałam to średnia półka, uda się kupić sukienkę poniżej 200 zł, jakość też jest adekwatna do ceny. No i Hell Bunny łatwo kupić w Polsce, zarówno w sklepach, jak i na aukcjach (ja sama dość okazyjnie kupiłam tę sukienkę). A jeśli wybór modeli dostępnych w kraju kogoś nie zadowala, zawsze można kupić w sklepach na wyspach, większość z nich ma już dostępną opcję wysyłki do Polski.
Ponieważ nie samymi ubraniami człowiek żyje, chciałabym jeszcze napisać o marce Iron Fist, która oprócz ubrań produkuje buty i torebki. I właśnie przy butach chciałabym się zatrzymać.
Iron Fist

Iron Fist jest znaną marką oferującą modę alternatywną dla bardzo szerokiej rzeszy odbiorców - skate, punk, hip hop, metal, tatuaże, pin up - cokolwiek lubisz, Iron ma to dla ciebie. Jeśli lubicie odjechane buty - koniecznie musicie mieć Iron Fist. Szczególnie, że rozpiętość cen obuwia, jest dość duża i można kupić szpilki do 200 zł (czego niestety nie da się np. powiedzieć o Irregular Choice - ale to już inna bajka). 
Iron Fist

Podobnie jak Hell Bunny, Iron Fist bez problemu można kupić na polskim rynku, zarówno w sklepach, jak i na aukcjach. A jeśli wybór modeli dostępnych w kraju kogoś nie zadowala, zawsze można kupić w sklepach za granicą - często w niższej cenie.Zatem jeżeli nie macie jeszcze stroju na Halloween - zdążycie kupić. Do dzieła.

11 października 2014

Frida.

Tak jak obiecałam, tematem przewodnim w październiku na blogu będzie Santa muerte. Dlatego chciałabym przedstawić sylwetkę kobiety, dzięki której po raz pierwszy zetknęłam się i zainteresowałam meksykańską kulturą i sztuką ludową, z której wywodzi się wizerunek Świętej śmierci.
W 2002 roku swoją premierę miał film "Frida" z doskonałą rolą tytułową Salmy Hayek. To właśnie wtedy nazwisko Fridy Kahlo dotarło do masowego odbiorcy i na dobre zagościło w popkulturze. Choć uczciwie trzeba przyznać, że "boom" na twórczość Fridy trwał już od kilku lat. Albo raczej, dopiero od kilku lat. Bo choć zmarła w 1954 roku malarka pozostawiła około 200 prac, to przez lata była wspominana jedynie przez pryzmat swojego męża - Diego Rivery. Cóż, taki był los wielu wybitnych kobiet w historii...
fot. Nickolas Muray

Frida urodziła się 6 lipca 1907 roku (choć sama wolała podawać datę 7 lipca 1910) w Coyoacán na przedmieściach Meksyku. Jej dzieciństwo i młodość przypadły na burzliwy okres rewolucji meksykańskiej. Sama, już w dorosłym życiu nie stroniła od politycznego zaangażowania, była zdeklarowaną socjalistką (użyczyła nawet schronienia samemu Lwowi Trockiemu, uciekinierowi ze stalinowskiej Rosji, i podobno miała z nim romans).
 

Życie Kahlo, choć dość krótkie, było niezwykle burzliwe i ciekawe. Nie będę tu zamieszczać jej biografii, zainteresowanych zachęcam do własnych poszukiwań (nawet Wikipedia zawiera dość wyczerpującą notę). Jednak nie da się przedstawić twórczości Fridy, bez choćby pobieżnej znajomości jej życiorysu. Twórczość tej malarki to głównie autoportrety, odnoszące się do jej stanu zdrowia, wewnętrznych przeżyć i seksualności.
Without Hope.
The dream the bed
Frida przeszła w dzieciństwie polio, którego skutki odczuwała przez całe życie. Kilka lat później, była ofiarą bardzo poważnego wypadku, który ledwo przeżyła. Przez około rok była unieruchomiona, zaś konsekwencją była trwała utrata zdrowia, problemy z poruszaniem i nawracające silne bóle. Prawdopodobnie z tego powodu nie udało jej się donosić upragnionej ciąży. Była wielokrotnie operowana, jednak nigdy nie wróciła do zdrowia. I właśnie wypadek i długie unieruchomienie stworzyły Fridę - malarkę.Zaczęła malować dla zabicia czasu. Była samoukiem, jej twórczość czerpała z meksykańskiej twórczości ludowej oraz stylów europejskich takich jak: symbolizm i surrealizm. Stworzyła jednak swój własny, niepowtarzalny styl, którego nie wahałabym się nazwać feministycznym.   
Girl with Death Mask
W 1929 roku poznała starszego o dwadzieścia lat, uznanego już wtedy w Meksyku artystę, Diego Riverę. Trudno powiedzieć co zauroczyło ją bardziej, jego twórczość, czy lewicowa działalność, w każdym razie wkrótce pobrali się, a historia ich małżeństwa, to historia burzliwej miłości, zdrad, rozstań i powrotów. Diego był znanym kobieciarzem, a i jawnie biseksualna Frida nie stroniła od skoków w bok (ponoć miała romans z Josephine Baker). Choć coraz bardziej schorowana, nie stroniła od alkoholu, była również uzależniona od środków przeciwbólowych (co akurat jest zrozumiałe).

Kiedy nazwano ją surrealistką miała powiedzieć: "Nigdy nie malowałam snów. Malowałam swoją rzeczywistość". Zmarła w wieku 47 lat w Meksyku. Obecnie w jej rodzinnym domu znajduje się muzeum poświęcone jej twórczości.
fot. Nickolas Muray

A tym, którzy nie widzieli filmu "Frida" - gorąco polecam. Szczególnie na jeden z długich jesiennych wieczorów.

9 października 2014

Pin Up & Burlesque Party - atrakcje dodatkowe.



Niedawno przedstawiłam na blogu performerki oraz zespół, których zobaczycie już 18 października w Scenografii. Teraz przyszła pora na pozostałe atrakcje. Zatem co oprócz burleski najwyższej klasy oraz doskonałej muzyki w rytmach rockabilly na was czeka?

Porządna impreza nie może się obejść bez wyborów Miss Pin Up. Dziewczyny, szykujcie najlepsze kiecki, bo będą naprawdę wypasione nagrody! Nasi sponsorzy to: Wydawnictwo Znak, JestesModna.pl, Mosquito. Co trzeba zrobić aby zostać naszą Miss? Wystarczy dobrze się bawić i zaprezentować tak, aby przekonać publiczność, że to właśnie wy zasługujecie na tytuł. Tu nie liczy się figura modelki, tylko zaangażowanie :)
Tradycyjnie pojawią się również stoiska z rzeczami w stylu rockabilly, w tym roku będą z nami:
Na zdjęciu Nina Holy, która wraz z Rockagirl pojawi się na imprezie!








Nie zapomnieli o nas również Retro Pasjonaci, którzy pojawią się ze swoimi samochodami.
fot. J. Kasica
 Swoją super brykę zaprezentuje również DJ Oldstyle!
Gorąco zapraszam!

5 października 2014

Drop Dead Gorgeous.

Oto pierwsza z zapowiadanych w poprzednim poście odsłon z czaszką w roli głównej. I to nie "zwykłą" czaszką, ale z wizerunkiem Santa muerte. Santa muerte, czyli Święta śmierć, jest elementem folkloru meksykańskiego i obiektem kultu religijnego w Ameryce Południowej, powstałym z połączenia dawnych religii i chrześcijaństwa (może kiedyś pokuszę się o dłuższy post na ten temat).
Wizerunek kobiety-szkieletu bardzo szybko został zaanektowany przez popkulturę i stał się popularnym motywem w niektórych subkulturach (np. często pojawia się na tatuażach), jak również z czasem w mainstreamie.
Lalka Skelita Calaveras - Monster High. Przyznaję, że mnie również się podoba :)
Koszulkę z moją santa muerte zestawiłam ze zdecydowanie rockowym strojem. Rzadko pokazuję tutaj takie zdjęcia, ponieważ trochę już wyrosłam z tego stylu. Jednak od czasu do czasu mam ochotę cofnąć się trochę w czasie i pokazać moją bardziej zadziorną stronę ;)
 
Kurtka - Cropp, 
Koszulka - motokoszulki.pl,
Spodnie - F&F,
Buty - CCC.

30 września 2014

Babie lato w paski.

Choć w kalendarzu już jesień, to na termometrze jeszcze lato. Nie upalne, ale za to bardzo przyjemne babie lato.
Dlatego na ciepłe popołudnia i weekendowe spacery mogę się nadal ubierać w wakacyjne stroje. I tak jak w czasie upałów w moim stroju dominowały wisienki (były nawet na butach i torbie - można sprawdzić), tak teraz królują marynarskie paski. Chyba tęsknię do nadmorskich spacerów...

No i tak właśnie wyglądam, trochę w stylu rockabilly, trochę bardziej sportowo. Bo właściwie kto powiedział, że zawsze musi być w sukience i na szpilkach ;)
Poniżej rzut oka na detale:
Kurtka, t-shirt - Cropp %,
Baleriny - CCC %,
Jeansy - F&F %,
Torba, opaska - Allegro.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...