Moda retro, styl vintage, piękne i klimatyczne miejsca.
Stylizacje inspirowane nostalgią za minionymi laty,
dwudziestoleciem międzywojennym i złotymi latami Hollywood.

29 marca 2011

Falling in love again.

To była miłość od pierwszego wejrzenia. Ale jak każde prawdziwe uczucie w prawdziwej bajce zostało wystawione na próbę. Ale przetrwało i zaowocowało… kupnem oczywiście, torby oczywiście. Korzystając zatem ze słonecznej pogody wyprowadziłam moją ukochaną na spacer. Poniżej zdjęcia z pierwszej randki :)

I’ve fallen in love again. It was love at the first sight. She is so pretty and colorful. Who? My new patchwork bag, of course. You can see photos from our first date :)
 
 
 
 
Torba – Deichmann, 
Jazzówki – Allegro,
Top – Promod,
Marynarka w prążek – Pretty Girl,
Rurki – nn,
Pas – 100% vintage.

27 marca 2011

Z modą przez XX wiek./With fashion through XX century.


W mieście włókniarek nie może oczywiście zabraknąć Centralnego Muzeum Włókiennictwa. Wystaw przeróżnych i eksponatów tam mają od groma, jednak ja skupię się tylko na tym co lubię i podziwiam, czyli modzie ubiegłego wieku. Odwiedziłam wczoraj wystawę „Z modą przez XX wiek.” i postanowiłam podzielić się moimi wrażeniami.
Ekspozycję podzielono na dwie części. Pierwsza z nich obejmuje okres 1900-1939, druga przedstawia modę od lat czterdziestych do końca lat dziewięćdziesiątych XX w. Pokazane stroje są rzeczywiście ciekawe, zestawione z dużą pieczołowitością, dają ogląd tego, co noszono w zeszłym stuleciu. Ja skoncentrowałam się szczególnie na eksponatach z początku ubiegłego wieku, są nieziemskie. Nie wiem ile czasu spędziłam przy gablocie ze strojami balowymi z lat 20tych i 30tych, ale nawet pani, która tam pracuje nie wytrzymała i zostawiła mnie bez nadzoru ;)
Niestety jest jedno „ale”. W pierwszej części wystawy (dla mnie najciekawszej) eksponaty ustawione są w aranżacjach wnętrz, oddzielonych od zwiedzających szybą. Uniemożliwia to dokładne obejrzenie wszystkich detali, a jest co oglądać:
 
 
 
 
 
Yesterday I’ve visited Central Museum of Textiles in Lodz to see an exhibition "With fashion through XX century". The exhibition is divided into two parts arranged in a different way. The first one covers the period 1900-1939, the second one shows the fashion from 1940s to the late 1990s. Of course I’ve spent most of my time by clothes from 20’s and 30’s. They are marvelous.

Przepraszam za jakość zdjęć, niestety były robione przez szybę.
Sorry for photos quality, they were made through the glass.

Z modą przez XX wiek.
Centralne Muzeum Włókiennictwa
ul. Piotrkowska 282

25 marca 2011

Where Have All The Flowers Gone?


Jestem wielką fanką Marleny Dietrich i nie kryję się z tym. Znalazłam w sieci świetny tutorial jak stworzyć makijaż inspirowany moją idolką i postanowiłam go niezwłocznie przetestować. Niestety to co wymalowałam nie nadaje się do publikacji, zresztą i tak prześwietliłam zdjęcia :( Nie mam dziś szczęścia.
Na pocieszenie linkuję tutorial:
Oraz Blond Venus we własnej osobie :)
 As you already know I’m a great fan of divine Marlene Dietrich. Some day ago I found Marlene Dietrich inspired make-up tutorial and I had to try it. Unfortunately it didn’t went too good, so today no photos :( But to cheer you up I have linked those videos.

21 marca 2011

Retro story II.


Już niedługo (mam nadzieję) pojawią się zdjęcia z kolejnej sesji oraz nowe burleskowe akcesoria. A na razie jeszcze małe przypomnienie tego, co już było…

I hope that really soon I’ll manage to post photos from next photo session and some new burlesque accessories. Yet again let’s see some more of Retro story…
 
 

16 marca 2011

Jazz session.


No i powrót z fotograficznego Olimpu do szarej rzeczywistości. Dziś w roli głównej czarne jazzówki, wywalczone mężnie w aukcyjnym boju. Dwa razy poległam, przy trzeciej parze los okazał się dla mnie łaskawy. Reszta zestawu to brązowo-szare prążkowane spodnie i czarna koszula wiązana z tyłu. Taki sobie troszkę dandys.

And back to reality. Today I wear black oxford shoes, brown trousers with gray stripes and black shirt. I look a little bit like dandies:)

Buty – Allegro,
Spodnie, koszula – no name, odkryte w czasie wiosennego przeglądu szafy:)

12 marca 2011

Retro story.

Poniżej obiecana sesja w stylu retro. Ale wcześniej kilka słów tytułem wstępu. Zdjęcia te nie powstałyby, gdybym jakiś czas temu nie trafiła na blog miłośniczki pończoch - Wanilianny. Odkąd zobaczyłam piękne sesje zdjęciowe z jej udziałem, zwyczajnie oszalałam. Dzięki niej zrozumiałam, że nie trzeba mieć 18 lat i figury wychudzonej żyrafy, aby powstały piękne, klimatyczne zdjęcia. Oczywiście wspaniałych i inspirujących blogów, na których pojawiają się cudne zdjęcia jest znacznie więcej, moje ulubione w stylu retro to Retro Story i Pinupcandy:)
Autorką sesji Retro story jest utalentowana pani fotograf Dagmara (jej portfolio tutaj: Krynolina), która zajęła się również wizażem i fryzurą. Resztę stylizacji załatwiłam sama. Zdjęcia powstały w uroczej herbaciarni Dekadencja, przy Piotrkowskiej 35, oraz w jednej z łódzkich kamienic. 
Oto Retro story – sesja zdjęciowa z nutką dekadencji i odrobiną burleski…

Retro story – a photo shoot with an air of burlesque and a bit of decadence. Enjoy…
 

9 marca 2011

Wiosna, ach to ty…

Ale, ale… Have no fear. Nie wyskoczę nagle w soczystych kolorach i kwiatowych wzorach. Za to wreszcie jest szansa na więcej zdjęć w plenerze. Dziś przedstawiam spodnie rurki w nowej odsłonie (ponieważ ogłoszono wszem i wobec, że w tym sezonie do łask wracają dzwony i szerokie nogawki, ja wreszcie mogę nosić rurki bez obawy, że wszystkie fashion victim mają takie same ciuchy jak ja:)
W tym zestawie największą dumą napawa mnie pas, prawdziwy wojskowy, 100% vintage, z młodzieńczych czasów mojego ojca. Dzięki tato:)
Rurki – no name,
Kurtka eko-skóra – no name,
Bluza – Fishbone,
Pas – vintage,
Buty – Wojas.

PS. W następnym poście zamieszczę zdjęcia z sesji zdjęciowej w stylu retro. Mam nadzieję, że się spodobają…

7 marca 2011

Damy i dożowie.

Mogłem kochać piękno wówczas tylko, gdy kojarzyło się z tchnieniem śmierci...
(Edgar Allan Poe)
Powyższe motto przyświeca twórczyniom wystawy, którą miałam przyjemność oglądać wczoraj. A oto moje wrażenia:
 
 
 
 
 
Dodam jeszcze, że stroje i maski robią naprawdę niesamowite i nieco upiorne wrażenie. Wielu młodszych zwiedzających zwyczajnie się ich boi:) Dla mnie stanowią inspirację...
Strona p. Beaty Wielopolskiej: Karnawał wenecki.

5 marca 2011

Niech żyje bal!

Dziś ostatnia sobota karnawału, kto szykuje się na wielki bal musi się pospieszyć. Ja co prawda nie wybieram się na wielkie party, ale w razie czego karnawałowe akcesoria posiadam. Oto one:
 
 
A jeżeli marzycie o prawdziwym weneckim karnawale, to jego cząstkę można odnaleźć w Łodzi. Karnawałowe stroje pokazane zostały na wystawie "Damy i dożowie" w Muzeum Archeologicznym i Etnograficznym w Łodzi. Na wystawę składa się 39 kostiumów zaprojektowanych przez Beatę Wielopolską, historyczkę sztuki, i Bożenę Motylewską-Wielopolską, projektantkę oraz fotografa. Ja się tam wybieram już jutro:)
Fot. Tomasz Stańczak / Agencja Gazeta

Wystawa "Damy i dożowie", Muzeum Archeologiczne i Etnograficzne w Łodzi, plac Wolności 14. Czynna do 10 marca – trzeba się śpieszyć!

A tutaj kolejna weekendowa praca domowa, fanki boskiej Dity - postarajcie się. Która z was dzisiejszy wieczór spędza w domu, może potrenować:) 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...