Moda retro, styl vintage, piękne i klimatyczne miejsca.
Stylizacje inspirowane nostalgią za minionymi laty,
dwudziestoleciem międzywojennym i złotymi latami Hollywood.

31 października 2011

U Candy na urodzinach / Candy’s Birthday.

Nie pytajcie, które urodziny obchodziła Pin Up Candy, bo sama nie wiem, pewnie 18 ;) Najważniejsze, że impreza była przednia. Sami zobaczcie…
Don’t ask me how old Pin Up Candy is. 18 I guess? But her birthday party was great. Just see…
Lady in black & Pin Up Candy.
 


 
 
With Betty Q.
A dziewczyny z Betty Q and Crew dały czadu!
Betty Q and Crew rocks!
 
 
No i najważniejsze - występy gwiazdy wieczoru. And the star of the night.
 
 
 
 
Kto nie widział burleski w wykonaniu dziewczyn niech żałuje, albo lepiej szykuje się na 19 listopada do Klubu Solec :)
PS. A już w piątek razem z black ribbon lingerie zapraszam na konkurs!

27 października 2011

Jesienny spacer.


Uwielbiam taką piękną złotą jesień. Nostalgiczne spacery, długie wieczory, ciepło bijące od kominka (albo raczej kaloryfera)… To już od kilku lat moja ulubiona pora roku – nic w tym dziwnego, tak się jakoś składa, że najpiękniejsze chwile w moim życiu zdarzają się właśnie jesienią. Ale ja nie o tym, tylko o spacerze ;) Zdjęcia z tej przechadzki były już na blogu (przynajmniej częściowo) przy okazji Dnia Pończoch. Dziś prezentuję całość stroju, inspirowanego modą lat 40-tych. Niestety do pełni szczęścia brakuje mi pasującego nakrycia głowy, wszak w tamtych czasach żadna szanująca się kobieta nie wychodziła z domu bez kapelusza.
 
 
 
 
 
 
 
Spódnica – krawcowa,
Marynarka – Pretty Girl,
Sweterek – F&F,
Bluzka – nn,
Rękawiczki – Restyle,
Pończochy – Eva Chic, nylony.pl,
Buty – Fleq,
Lis - vintage.

21 października 2011

Dark Water.

Nieczęsto się zdarza, żeby zdjęcia z sesji podobały mi się wszystkie jednakowo, bez wyjątku. Tak jest tym razem, piękny plener i doskonała współpraca z fotografem zaowocowały jedną z moich najlepszych sesji. A nie zapowiadało się różowo, korek gigant na drodze dojazdowej i pończochy podarte już przy wysiadaniu z samochodu nie wróżyły najlepiej. Jednak efekt końcowy wart był poświęceń. To już moje drugie spotkanie z Konradem i jestem pewna, że nie ostatnie. Dość już słów, niech mówią obrazy…
I’m very pleased with the effects of this photoshoot. Although at the beginning it wasn’t easy. There was this huge traffic jam and later on I tore my stockings just by getting out of the car. But it was worth it. Just see…
 
 
Photos by Konrad
Clothes, make-up & hair by me.

18 października 2011

Made in Poland – Retro Lingerie.

Muszę przyznać, że w mojej fascynacji ubiorem w stylu retro coraz więcej miejsca zajmuje tematyka bielizny. Nie mogę wprost oderwać wzroku od cudownych zdjęć bielizny dostępnej w sklepach takich jak What Katie Did czy Secrets in Lace. Całe szczęście moda na pin-up i burleskę dotarła już również do Polski, a że natura (i ekonomia) nie znosi próżni to również na naszym rynku zaczynają się pojawiać sklepy z retro bielizną. Ja jednak nie chcę dziś pisać o sklepach ale o polskich producentach :)
Pierwszym z nich jest GretaVintage Store. GVS to mała polska firma szyjąca pasy do pończoch. I to jakie pasy – kolorowe, oryginalne, niebanalne, szyte w krótkich seriach, również na zamówienie. Poza ciekawą stylistyką Greta Vintage Store to doskonała jakość i wykonanie oraz przystępne ceny. Firma obecnie prowadzi wyłącznie sprzedaż internetową, postawiła również na promocję w sieci - reklamuje swoje pasy min. nadając im nazwy od imion blogerek, związanych z tematyką retro :)  Zobaczcie sami, czy można im się oprzeć?
Today I want to write about two Polish firms producing retro lingerie. One of them is a Greta Vintage Store - a small Polish manufacture producing garter belts and selling them via Internet. Their designs are inspired by the style of burlesque and pin-up. Greta’s suspender belts are original, colorful and simply beautiful. Just look at it, you can’t resist :)
 
 
 
 
Zdjęcia pochodzą ze strony producenta.
No ale sam pas i pończochy to jednak troszkę za mało, szczególnie w naszym klimacie. Ale i tutaj na przeciw potrzebom konsumentek wychodzi polska firma. Black ribbon lingerie to młodziutka marka wyrafinowanej damskiej bielizny w stylu retro. Black ribbon oferuje wspaniałe majtasy z wysokim stanem, długie galoty, haleczki i inne takie :) Jednym słowem ta bielizna jest absolutnie obowiązkowa dla fanek retro i pin-up girls :) Bielizna wykonywana jest również na zamówienie, w każdym kształcie i rozmiarze, bo przecież wszystkie kobiety są piękne.
Black ribbon lingerie is a new brand of sophisticated retro lingerie for women. High waist panties, French knickers and slips are made in all shapes and sizes, because all women are beautiful :) Absolutely must have for all retro lovers.
 
 
 
Zdjęcia pochodzą ze strony producenta.
Niestety nadal istnieje luka na rynku w zakresie retro biustonoszy. Wiem, że były przymiarki do naszego rodzimego bullet bra, ale póki co chyba nic z tego. Mam nadzieję, że się mylę :)
PS. A już niedługo na blogu pojawi się konkurs organizowany wspólnie z marką black ribbon lingerie. Warto wziąć udział :)

13 października 2011

Tesco Value.


Dzisiejszy post sponsoruje literka T jak Tesco. Właśnie tam kupiłam niedawno czarny płaszczyk nawiązujący do stylu lat 60. Jest cienki, w sam raz na początek jesieni – oby była ciepła :) Za mną przepiękny ognik szkarłatny, krzew ozdobny, który użyczył również troszkę koloru mojej bluzce ;)
I bought this 60’s inspired coat in Tesco. What an extra bonus to my usual grocery shopping :) It isn’t very warm and I hope we will have nice Autumn this year. 
 
 
 Płaszcz, top - Tesco F&F,
Ołówkowa spódnica  - Allegro,
Buty - CCC.

10 października 2011

Hot & Cold.

Zrobiło się zimno. Brr. Zmarzliście? Ja nie ;) Wygrzałam się i wypluskałam w basenie za wszystkie czasy, odkrytym basenie! Nie wierzycie, że to możliwe - polecam wycieczkę do Uniejowa. Tamtejsze źródła termalne grzeją przez cały rok i to naprawdę niesamowite wrażenie, kiedy na dworze jest kilka stopni a człowiek tapla się w wodzie solankowej o temperaturze 33 stopni. Obiecałam sobie, że wrócę tam zimą, kiedy spadnie śnieg…
Zdjęć z basenu nie mam, bo jakoś średnio się pływa z aparatem fotograficznym. Za to możecie zobaczyć Uniejów w moim obiektywie.
Autumn came and the weather is really cold. Hot thermal spa is just what you need to worm yourself today :) Unfortunately I don’t have photos from hot pool but you can see the rest of my trip to Uniejów, beautiful old town in central Poland where are hot thermal springs.
 
 
 
 
 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...