Moda retro, styl vintage, piękne i klimatyczne miejsca.
Stylizacje inspirowane nostalgią za minionymi laty,
dwudziestoleciem międzywojennym i złotymi latami Hollywood.

28 listopada 2011

The Devil Is a Woman II.


Kolejna porcja zdjęć powstałych podczas Foto Deja, tym razem autorstwa Przemka. Fotki są nieco grzeczniejsze, no i towarzyszy mi lisek. Mam nadzieję, że tym razem już nikogo nie zbulwersuję ;)
Next set of photos from Foto Dej made by Przemek Sikora. Enjoy.
 
 

Make up - Marta SDVmakeup,
Styling - Lady in black.

24 listopada 2011

The Devil Is a Woman.

W ubiegłą sobotę miałam okazję uczestniczyć w Foto Deju w Domu Towarzystwa Kredytowego w Łodzi. Dla niewtajemniczonych wyjaśniam, że Foto Dej to niezwykła impreza, organizowana przez portal Moje Miasto (relacja tutaj), w czasie której można zwiedzać i fotografować obiekty zwykle niedostępne dla osób postronnych. Tym razem udostępniono dawną siedzibę Towarzystwa Kredytowego w Łodzi przy ul. Pomorskiej 21. Budynek wybudowano w latach 1878-1881 a zaprojektował go znany architekt Hilary Majewski. Reprezentacyjna siedziba powstała na potrzeby założonego przez łódzkich fabrykantów  Towarzystwa Kredytowego Miejskiego. Po II Wojnie Światowej przez wiele lat w budynku mieścił się Instytut Stomatologii Akademii Medycznej w Łodzi a przepiękny, okazały gmach popadał w ruinę. Dopiero kilka lat temu budynek został kupiony przez firmę, która zdecydowała się przeprowadzić w nim gruntowny remont.
Kiedy dowiedziałam się o tym, że będzie okazja zrobić sesję w tym budynku od razu przyszła mi do głowy stylizacja retro: lata 40-te, pończochy, futra, woalka – jednym słowem glamour. Początkowo miałam być tylko ja i Łucja ale w całą sprawę zaangażowało się więcej osób, dzięki czemu koniec końców będę miała zdjęcia od trzech fotografów. Oraz zapewne jestem również obecna na zdjęciach zupełnie nieznanych mi osób, jako że byłam tam jedyną tak wystylizowaną modelką ;)
Dzisiaj przedstawiam zdjęcia zrobione przez Łukasza, który bardzo spontanicznie włączył się do naszej sesji :) Dzięki temu zdjęcia mają nieco reporterski charakter. Specjalne podziękowania należą się również Marcie z SDVmakeup za wykonanie makijażu oraz pani Ewie z salonu Jean Beira za stylizację fryzury.
Recently I took part in fantastic event called Foto Dej (Photo Day) organized in beautiful, just renovated building from XIX century. We had opportunity to see and photograph places that are usually closed for viewers. I wanted to have retro glamour styling: 40’s, furs, nylons, etc. and asked my friend photographer to do this photo shoot. But it appeared that more people was interested and finally got involved in this project. So I’m having photos from three different photographers :)
Today I’m presenting photos made by Łukasz Ratajczyk - a photo reporter. And I would like to give special thanks to SDVmakeup and Jean Beira Hair Salon. 
 
 
 
 
 
Make up - Marta SDVmakeup,
Styling - Lady in black.

21 listopada 2011

Wyniki konkursu - Bielizna: Moja najlepsza przyjaciółka.

Bardzo dziękuję za zainteresowanie konkursem oraz za wszystkie przesłane zgłoszenia. Niestety nie mogłam nagrodzić wszystkich, choć bardzo bym chciała. Obrady jury były burzliwe ale owocne, oto nagrodzone prace:
ex aequo
Jola i stanik Stefan

Paulina i pas do pończoch

II 
Wanilianna i jej białe pończochy

III 
Dorota i zabójcze pończochy

oraz dwa wyróżnienia:
Ania oraz Kasia i ich pończochy.

Przyznacie same, że sponsor jest wyjątkowo hojny :) Zwyciężczyniom serdecznie gratuluję wygranej. Proszę zajrzyjcie na stronę black ribbon lingerie, zapoznajcie się z tabelą rozmiarów i skontaktujcie z firmą w sprawie wyboru nagrody.

16 listopada 2011

Crazy Horse w Wytwórni/Crazy Horse in Lodz.


Crazy Horse już za mną. Jestem zachwycona, zauroczona, słów mi brak... Jeszcze nie ochłonęłam. 
Antoine Poupel, materiały prasowe
Antoine Poupel, materiały prasowe.
Widowisko Forever Crazy składa się z serii wspaniałych scenek, które są popisem kunsztu tancerek (wszystkie mają klasyczne wykształcenie baletowe). Pośród zaprezentowanych numerów znalazły się zarówno klasyki kabaretu Crazy Horse, jak i nowe układy autorstwa Philippe’a Decouflé’a. Choć nie jestem znawczynią, to z całą pewnością mogę stwierdzić, że choreografia oraz jej wykonanie jest perfekcyjne i na najwyższym światowym poziomie. Tancerki występują niemalże nago, ubrane jedynie w stringi, niebotycznie wysokie obcasy oraz… światło. Muszę przyznać, że zapewne w odróżnieniu od męskiej części widowni, na mnie największe wrażenie zrobiła właśnie oprawa świetlna. Dziewczyny są dosłownie otulone światłem. Gra światła i cienia na nagich ciałach jest niesamowicie zmysłowa, tego nie da się wprost opisać słowami, ani uwiecznić na zdjęciu. To trzeba zobaczyć na żywo. 
Antoine Poupel, materiały prasowe.
Antoine Poupel, materiały prasowe.
Jedynym dysonansem w serii doskonałych scen tanecznych jest moim zdaniem jeden typowo kabaretowy skecz w męskim wykonaniu. Nie jestem stałą bywalczynią paryskich kabaretów, więc nie wiem czy taka jest zwykle konwencja występów, ale pan i jego występ nie byli zabawni a poziomem znacznie odbiegali od reszty przedstawienia. 
Przyznaję, że Forever Crazy wywarło na mnie niesamowite wrażenie, show jest dopracowany w każdym szczególe. Niestety strona organizacyjna przedstawienia pozostawiała nieco do życzenia. Horrendalnie drogie bilety odstraszyły wielu potencjalnych widzów. W związku z dużą liczbą nie wykupionych miejsc, organizator zdecydował zmniejszyć liczbę rzędów na widowni, co skutkowało lekkim zamieszaniem wśród publiczności. W końcu kupując za spore pieniądze bilety na konkretne miejsce, chciałoby się na nim usiąść :( Kolejny minus należy się Wytwórni za otoczenie klubu, a konkretnie wejście do niego, które jest wielkim placem budowy. To co nie przeszkadza publiczności rockowych koncertów (w tym mnie), może być przeszkodą dla bardziej wymagającej widowni. Nierówny i dziurawy chodnik jest sporą przeszkodą dla pań w butach na wysokich obcasach. Uwierzcie, że nie tylko ja cudem uniknęłam skręcenia kostki. No a dwie betoniarki tarasujące jedyny wyjazd akurat w przerwie między spektaklami to już przesada (choć to akurat nie wina klubu). Mimo to, Wytwórnia zdała egzamin i tym samym Łódź stała się jednym z niewielu miast na świecie, które miały okazję gościć legendarny Crazy Horse.
Crazy Horse pozostawiło mnie z niedosytem, chcę więcej, chcę pojechać do Paryża, zobaczyć show w legendarnej siedzibie - to dopiero musi być przeżycie…
PS. Zdjęć niestety nie mam, ale te które zamieściłam powyżej, podobnie jak filmy, pochodzą z numerów, które były prezentowane w Łodzi. Dodam tylko, że filmy zupełnie nie oddają piękna i charakteru występu. Mam wrażenie, że obok tańca i pięknych artystek, równie dużą rolę odgrywa zmysłowa atmosfera i legenda Crazy Horse.
Yesterday I had pleasure to see show Forever Crazy by Crazy Horse. A show is conceived as a tribute to Alain Bernardin, the founder of the Crazy Horse Paris. The famous cabaret visited my city - Lodz during their first international tour. I must say that I’m amazed, amused, speechless…
“The classically trained dancers perfectly integrate the sensuous choreography of their performances and their spectacular bodies. Each dancer is bathed in richly colored and textured lighting designs. The colors and images from the stunning lighting effects are so overwhelming that it is hard to determine where skin ends and the colour reflections begin…”
The show is perfect, dancers are beautiful and this atmosphere of decadence… you should see it yourself…

14 listopada 2011

Forever Crazy - Crazy Horse.

Już jutro!
Tomorrow!
 
 
Przygotowania czas zacząć :)
Time to prepare :)
 
 
A będzie tak:
And I'm going to see this:
Antoine Poupel, materiały prasowe
PS. Wiem, że cena biletów mogła przyprawić o atak serca. Dlatego uprzedzam pytania. Nie, niestety nie znalazłam sponsora. Za to trafił mi się kupiec na nerkę :)

10 listopada 2011

It was a fine affair…

Nie byłabym sobą, gdybym przy okazji zdjęć dla black ribbon lingerie, nie pokusiła się również o nieco mroczniejszą stylizację. To nadal klimat lat międzywojennych, ale bardziej w stylu Sally Bowles niż Natalii Landauer ;) A wy, którą wersję wybieracie: Lady in black czy Lady in pink?
Some more photos from my last session with Łucja. This time my inspiration was Sally Bowles, I love her image :) And who do you choose: Lady in black or Lady in pink?
PS. To już półmetek konkursu. Czekam na wasze zgłoszenia :)
 
 
 
 
Zdjęcia/photos – Langel,
W roli głównej – wysokie czarne figi brl,
Gościnnie – pas Carmen GVS i nylony Eva Chic.

7 listopada 2011

Nostalgia.

Jakiś czas temu Lady in black nawiązała współpracę z marką black ribbon lingerie. W związku z tym miałam zaszczyt zostać twarzą (a raczej pupą) najnowszej kolekcji marki o nazwie Nostalgia. Byłam pełna obaw o efekty sesji zdjęciowej, w końcu zdjęcia w bieliźnie to trudny temat, zarówno dla modelki, jak i fotografa. Razem z autorką zdjęć, Łucją, postanowiłyśmy zrobić sesję w klimacie przedwojennych erotycznych fotografii, bardzo niewinnych w porównaniu z współczesnymi. Myślę, że się nam udało, z resztą - oceńcie sami.
PS. Przypominam o konkursie KLIK, do wygrania wspaniałe gatki i haleczki black ribbon lingerie.
I’ve already mentioned black ribbon lingerie - a new brand of retro lingerie for women. Recently Lady in black and black ribbon lingerie started cooperation that resulted with photosession for blr new collection called Nostalgia. I had many doubts before shooting because taking photos in underwear is difficult for a model (and a photographer as well). With Łucja (the author of photos) we decided to make session inspired with retro erotic photos. They seem so innocent comparing to modern ones ;) 
 
 
 
 
 
 

4 listopada 2011

Konkurs – wyrafinowana bielizna właśnie dla Was.

Lady in black wraz z firmą black ribbon lingerie zapraszają na konkurs "Bielizna: Moja najlepsza przyjaciółka". Jeżeli tak jak ja kochacie piękną i niepowtarzalną bieliznę, ten konkurs jest właśnie dla Was!
Żeby wygrać jedną z trzech nagród, ufundowanych przez black ribbon lingerie, wystarczy przesłać na adres retroladyinblack@o2.pl wasze zdjęcie wraz z ulubioną częścią bielizny oraz opisem, dlaczego akurat ten element sprawia, że czujecie się piękne i kobiece. Docenimy wasze poczucie humoru :)
Uwaga, ostateczny termin nadsyłania prac to 17.11.2011 r.
Black ribbon lingerie to nowa marka wyrafinowanej damskiej bielizny w stylu retro. Zaprojektowana ze smakiem i pieczołowicie wykonana jest idealna dla każdej miłośniczki niepowtarzalnej i eleganckiej bielizny, absolutnie obowiązkowa dla fanek retro i pin-up girls :) To bielizna wykonywana również na zamówienie, w każdym kształcie i rozmiarze, bo wszystkie kobiety są piękne.
 
Zdjęcia: Ł. Lange.
Szczegółowy regulamin konkursu:
  1. Współorganizatorami konkursu są: blog Lady in black oraz marka black ribbon lingerie.
  2. Uczestnikiem konkursu może być każdy, bez żadnych ograniczeń ;)
  3. Każdy uczestnik zgłasza tylko jedną pracę konkursową.
  4. Konkurs polega na rozwinięciu tematu „Bielizna: Moja najlepsza przyjaciółka” poprzez wybranie ulubionej części bielizny i opisanie w max. 15 zdaniach dlaczego akurat ten element sprawia, że czujesz się piękna i kobieca. Dopełnieniem opisu ma być zdjęcie ilustrujące waszą przyjaźń :) Temat powinien być potraktowany lekko i z poczuciem humoru :)
  5. Zdjęcia powinny być w formacie .jpg. Akceptujemy wyłącznie prace amatorskie, wykonane przez nieprofesjonalnych fotografów i bez profesjonalnego retuszu.
  6. Zgłoszenia są przyjmowane od 4.11 do 17.11.2011 do północy.
  7. Rozstrzygnięcie konkursu nastąpi 25.11.2011. Jury w składzie Ina von Black oraz Anna Giś wybierze trzy najlepsze prace. Jury zastrzega sobie prawo do przyznania wyróżnień. Zwycięskie prace zostaną opublikowane na blogu Lady in black oraz na Facebooku na stronie brl.
  8. Nagrodami w konkursie jest bielizna black ribbon lingerie. Zdobywca I miejsca otrzyma wybrany element z nowej kolekcji Nostalgia. Zdobywca II miejsca otrzyma figi z nowej kolekcji Nostalgia. Zdobywca III miejsca otrzyma wybrane figi z pozostałej oferty firmy. Autorzy wyróżnionych prac otrzymają 15% zniżkę na zakupy bielizny black ribbon.
  9. Zgłoszenie do konkursu oznacza akceptację regulaminu oraz zgodę na publikację zdjęć na blogu Lady in black oraz stronie black ribbon lingerie na Facebooku.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...