Moda retro, styl vintage, piękne i klimatyczne miejsca.
Stylizacje inspirowane nostalgią za minionymi laty,
dwudziestoleciem międzywojennym i złotymi latami Hollywood.

26 stycznia 2012

Stop Staring!

Czego najbardziej zazdroszczę Amerykankom (oprócz wyższej stopy życiowej i Georga Clooneya oczywiście)? Ano retro ciuszków. Wybór sklepów i marek za oceanem jest nieporównywalnie większy niż tutaj. I choć teoretycznie mogłabym przecież zamówić te zagraniczne cuda przez Internet, to ceny podane w dolarach skutecznie mnie zniechęcają. Zatem uprawiam wirtualnie window shopping i cichutko wzdycham :) Moim ulubionym adresem zza oceanu jest Mode Merr, butik z ubraniami w stylu pin-up, zaprojektowanymi przez Angelę Zampell. Te ołówkowe spódnice są wspaniałe. Kolejny to Bettie Page Clothing, chyba nie muszę wyjaśniać, kto jest inspiracją dla projektantki Tatyany. Jest tam niesamowicie bogaty wybór sukienek – mogę je oglądać bez końca. No i wreszcie Stop Staring by Alicia Estrada, marka wybierana przez wiele celebrytek :) 
Ale żeby nie było, że tylko tak siedzę i marudzę, to zakupiłam ostatnio czarny i szary materiał, a następnie odwiedziłam krawcową. I takie oto zdjęcia wzięłam ze sobą.
CATWALK BLACK SKIRT by Bettie Page Clothing.
Zdjęcie ze strony sklepu.
The Perfect Skirt by Mode Merr.
Zdjęcie ze strony sklepu.
Powyższe wzory są tylko inspiracją, nie zamierzam uszyć identycznych modeli, ale bardzo podobne. Efekty tego przedsięwzięcia pojawią się oczywiście na blogu. Ale wszystko w swoim czasie.
There is quite a few clothing brands from USA that I admire. I just love pencil skirts by Mode Merr, a clothing line founded by designer Angela Zampell. My second favorite is Bettie Page Clothing with their lovely dresses. And last but not least Stop Staring by Alicia Estrada. Well, I wish I could afford this dresses, but unfortunately I’m only a window shopper. However they say that if you really want something you’ll find a way to get it. And I found my way :) I bought this gray and black fabrics and went to a dressmaker! I’m going to show you the effect of this project soon.

7 komentarzy:

  1. chyba też zacznę odwiedzać krawcową...marzy mi się ołówkowa z zakładkami (czy jak, to się zwie;)) w miejscu rozcięcia z tyłu:)

    OdpowiedzUsuń
  2. boska, jestem bardzo ciekawa efektów, oraz ceny jaka zapłacisz za szycie. Jeśli chodzi o sklepy zza oceanu to są niesamowite, ale mam taką samą reakcję na ceny...

    OdpowiedzUsuń
  3. I've tried and tried but I can't stop staring! Have a wonderful day, Libby!

    OdpowiedzUsuń
  4. @TARA: Myślę, że chodzi ci o kontrafałdę. Ciekawy pomysł, pora na realizację.
    @Pin Up Candy: tajemnica handlowa :) a tak na serio, to krawcową mam w rodzinie, więc nie obowiązują mnie stawki rynkowe - nawet nie wiem, ile normalnie liczy za szycie.
    @Shady: Thank you Shady. I always appreciate your lovely and funny comments. Have a nice day, kisses :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Do Twojej listy zazdrości ja dorzucam jakość...

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem ciekawa co też krawcowa wyczaruje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Totally love the pin-up aspect here!

    oxoxoxo from San Francisco
    Amy
    http://bridechic.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...