Moda retro, styl vintage, piękne i klimatyczne miejsca.
Stylizacje inspirowane nostalgią za minionymi laty,
dwudziestoleciem międzywojennym i złotymi latami Hollywood.

20 kwietnia 2012

Leni Riefenstahl.


Wpadły mi ostatnio w ręce „Pamiętniki Leni Riefenstahl” i momentalnie mnie pochłonęły. Leni już od dawna jest dla mnie fascynującą postacią, niezwykle utalentowana, kochająca sztukę i pracująca dla nazistów… Choć jak sama twierdziła nigdy nazistką nie była, ani nie utożsamiała się z ich poglądami. Nie mogę zrozumieć, jak tak inteligentna i wrażliwa osoba, mogła jednocześnie udawać, że nie widzi tego co się wokół niej dzieje i wspierać totalitarny reżim dla własnej korzyści i kariery. Kompletne przeciwieństwo ubóstwianej przeze mnie Marleny Dietrich, która ryzykowała przeciwstawiając się Hitlerowi, zrzekła się niemieckiego obywatelstwa i wspierała Amerykańskich żołnierzy na froncie, przez co naraziła się na dozgonne potępienie ze strony swych rodaków (dla zainteresowanych – mój artykuł o Marlenie w archiwalnym numerze Woman Alternative).
Recently I began reading "Memoirs of Leni Riefenstahl". She has been fascinating me for a long time - extremely talented art lover and the Nazi’s collaborator... I can not understand how this intelligent and sensitive person, could also pretend not to see what is happening around her and support the totalitarian regime for her own benefit and career. Her attitude was in complete opposition to acts of Marlene Dietrich, who refused to act in Hitler’s propaganda movies and supported American soldiers at the front.
Filmy Riefenstahl fascynują i dziś, zespół Rammstein wykorzystał fragmenty filmu Olympia w teledysku do piosenki "Stripped".
 
Źródło: czytelnia.onet.pl
Leni Riefenstahl (22 sierpnia 1902 - 8 września 2003) – urodziła się w Berlinie, karierę rozpoczęła jako tancerka, w wyniku kontuzji porzuciła taniec i zainteresowała się kinem. Zagrała w kilku filmach, jednak naprawdę pociągała ją reżyseria, pierwszym jej dziełem był obraz „Błękitne światło” (Das Blaue Licht).
W 1934 nakręciła „Triumf woli” (Triumph des Willens), film dokumentalny gloryfikujący ruch narodowosocjalistyczny, powszechnie uważany za jeden z najlepszych filmów propagandowych w historii. W 1936 roku powstała kronika berlińskich igrzysk olimpijskich "Olimpiada" (Olympia), film głośny z powodu nowatorskich osiągnięć technicznych i estetycznych, takich jak podkreślające kontrast oświetlenie (w tym zdjęciach pod światło), duża dbałość o wysoką jakość techniczną zdjęć, czy też dynamiczny, często asynchroniczny montaż sceny.
Wraz ze swoją ekipą filmową dokumentowała wydarzenia września 1939 w Polsce, filmowała min. paradę zwycięstwa w Warszawie, przebywała wraz z Adolfem Hitlerem w sopockim Grand Hotelu. Ze względu na częstotliwość kontaktów z Hitlerem i wsparcie finansowe, była uważana w niektórych kręgach za bliską mu osobę.
Po II wojnie światowej Riefenstahl spędziła cztery lata we francuskim areszcie, oskarżano ją o wykorzystywanie więźniów obozu koncentracyjnego podczas kręcenia filmu "Niziny", ale zarzutów tych nie udowodniono przed sądem. Choć po wyjściu z aresztu usiłowała kontynuować karierę reżyserską, opinia publiczna zwróciła się przeciwko niej. W związku z niemożnością zebrania funduszy na kolejne filmy, Leni zajęła się fotografią. Zainteresowała się sudańskimi plemionami Nuba i w latach 70tych opublikowała poświęcone im albumy fotograficzne.  W swoje setne urodziny pokazała film zatytułowany Impressionen unter Wasser, przedstawiający życie w oceanach. (na podstawie Wikipedii).

12 komentarzy:

  1. Interesująca postać. Zawsze i wszędzie są ludzie, którzy zrobią dla kariery wszystko..

    OdpowiedzUsuń
  2. Widziałam kiedyś film dokumentalny o Leni, żeby powstał film o olimpiadzie nakręciła kilometry taśmy filmowej, montaż trwał długo, a sam film nadal jest lekturą obowiązkową, dla tych, którzy zajmują się filmowaniem sportu.

    Największe wrażenie zrobiła na mnie jednak Leni - babcia- , która nauczyła się nurkować i robiła świetne podwodne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dożyła zaiste sędziwego wieku - 101 lat robi wrażenie, a przez całe życie się nie oszczędzała!

      Usuń
  3. W swoich ocenach lubimy być zawsze skrajni. Białe albo czarne, a życie zazwyczaj bywa szare...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, ma wiele odcieni szarości.

      Usuń
  4. Olimpia to moim zdaniem arcydzieło ;). Leni też od dawna mnie fascynuje po przeczytaniu jej biografii stwierdzam, że to narcystyczne zapędy pchneły ją w kierunku nazistów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, czytam jej pamiętniki i dochodzę do wniosku, że była straszną egocentryczką... Cóż skromni i nieśmiali raczej nie robią światowej kariery.

      Usuń
    2. Pamietników akurat nie czytałam ale słyszłam, że strasznie się w nich wybiela ? Ponoć nie wiedziała jakie rzeczy robią naziści oraz padła ofiarą uroku osobistego Hitlera . Warto przeczytać ? ;)

      Usuń
    3. Mam wrażenie, że nawet nie tyle się wybiela, co udaje głupią. Nic nie widziała, nic nie słyszałam, koncentrowałam się na pracy, a Hitler prywatnie był bardzo sympatyczny (to ostatnie akurat może być prawdą, ale niczego nie zmienia).
      Tłumaczenie, że o niczym "nie wiedziała" mogło by przejść u jakiegoś niepiśmiennego i naiwnego człowieka z prowincji, a nie u znanej, wykształconej i podróżującej po świecie osoby.
      Chyba warto przeczytać, żeby samemu się przekonać, ale lektura jest momentami nużąca i mocno irytująca.

      Usuń
    4. Z tego co czytałam Leni bardzo uporczywie zabiegała o względy swojego Fuhrera, ten jednak pozostawał obojętny na jej kobiece względy. Chyba była dla niego zbyt silną osobowością. W sumie przejawiała wiele męskich cech charakteru.

      Ciekawią mnie biografie z tamtego okresu ;).
      Przy okazji naprawdę lubię zagladać na Twojego bloga !

      Pozdrowienia z mrocznego miasta Breslau ;)!

      Usuń
  5. Fascynująca. Chętnie przeczytam! :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...