Moda retro, styl vintage, piękne i klimatyczne miejsca.
Stylizacje inspirowane nostalgią za minionymi laty,
dwudziestoleciem międzywojennym i złotymi latami Hollywood.

25 października 2012

My girl wants to party all the time!



Obiecywałam relację z Pin Up & Burlesque Party, ale okazuje się, że jest mi potwornie trudno opisywać wydarzenie, które organizowałam (a raczej współorganizowałam wraz z Vintage Girl). Kilka miesięcy przygotowań, pisania maili, planowania i nadchodzi ten długo oczekiwany dzień. A wtedy: nerwówka, bieganie, załatwianie czegoś na ostatnią chwilę, magiczne rozwiązywanie wyskakujących znienacka problemów… Powinnam napisać o pokazach, występach i koncercie, ale przyznaję szczerze – z tego wieczora pamiętam tylko ciągły pośpiech, niebotyczne obcasy, w których pokonywałam śliskie schody i w końcu afterparty, kiedy to wreszcie mogłam się wyluzować i zacząć bawić!
Zatem nie będę wiele pisać, niech zdjęcia przeniosą was choć na chwilę w atmosferę tego gorącego sobotniego wieczoru - zapraszam na imprezę i za kulisy...
I want to show you photos from Pin Up & Burlesque Party in Lodz. The event was organized by my and my blogger friend – Vintage Girl. Several months of preparation, writing e-mails, scheduling and THIS day has came. And then: nerves, running, solving last minute problems... I should write about the shows, performances and concert, but I admit it honestly I don’t remember it. What I do remember is: constant rush, my sky-high heels on slippery stairs and finally after party, when I could at last relax and start having fun!
fot. Radek Jakubiak
Ava Largo w numerze otwierającym imprezę
fot. Łukasz Ratajczyk
Ava Largo

fot. Łukasz Ratajczyk
modelki w strojach Lady Carotty i toczkach Veil.pl: Rockagirl, Anna Absentia, Caroline, Hellcat i Nina Holy
fot. Radek Jakubiak
modelki w strojach Greta Vintage Store oraz SnowBlack Corsets i
toczkach Veil.pl: Rockagirl, Anna Absentia, Caroline, Hellcat, Reddnessa i Nina Holy
fot. Radek Jakubiak
 Rednessa
fot. Radek Jakubiak
 Pin Up Candy w finałowym numerze
fot. Rafał Wójcik
 Pin Up Candy w finałowym numerze
Tyle części oficjalnej. A za kulisami:
fot. Rafał Wójcik
fot. Rafał Wójcik
fot. Rafał Wójcik
fot. Rafał Wójcik
no i wreszcie ja, poprawiająca pończochy ;)
fot. Rafał Wójcik
nie kłamałam z tymi obcasami...
Obowiązkowe zdjęcie z najatrakcyjniej ubranym mężczyzną wieczoru - Marynarzem
(tu w objęciach organizatorek)
fot. Ultramarine Photography
Organizatorki: Vintage Girl i ja.

Do zobaczenia na następnym P&B Party!
Więcej relacji z imprezy: 
- portal DDLodz.pl

Mój strój:
Gorset - Absynt,
Spódnica - GVS,
Pończochy - Nylony.pl,
Szpilki - Allegro. 

19 komentarzy:

  1. bardzo ładnie poprawiasz pończochy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję, poprawianie pończoch to zawsze miły widok :)

      Usuń
  2. Super, że się udało :). Teraz już wiecie jaka to harówa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, tym bardziej kibicuję waszemu przedsięwzięciu!

      Usuń
  3. Stresu i zabiegania nie zazdroszczę, ale jestem pewna, że warto było i wszystko wyszło cudnie i zgodnie z planem :)
    Ja mogę tylko żałować, że wszystkie te imprezy odbywają się stosunkowo daleko od mojego miejsca zamieszkania :(

    Gorset miałaś prze-pię-kny! Po cichu liczę na jakiś post z zdjęciami z bliska...

    Aaa - i jeszcze patrząc na zdjęcie z marynarzem, przypomniała mi się zeszłoroczna batalia o kufel ;) Jesteście niepoprawne, no! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :)
      No i niestety, Vintage & Fetish Show w Poznaniu niczego nas nie nauczył, nadal nie serwujemy piwa w miśnieńskiej porcelanie...

      Usuń
  4. Piekna impreza :)

    ale nigdy nie zrozumiem, po co PinUpCandy zdejmuje ponczochy ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Podarujcie sobie proszę te złośliwości na temat mojego zeszłorocznego komentarza o chlaniu piwska przez elegantki. :)
    Widać, że brak wam jakiegokolwiek szacunku do opinii drugiego człowieka, a organizator, który jest głuchy na krytykę, to chyba nie jest najlepszy organizator. Pozdrawiam, Nela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że niechcący rozpętałam kolejną batalię :| I tylko wyłącznie z tego powodu odpiszę, ale tylko raz, żeby nie podsycać niepotrzebnie dyskusji, obojętnie w jakim kierunku by się potoczyła.

      Po pierwsze nie widzę w mojej (jak i LiB) wypowiedzi jakiejkolwiek złośliwości - traktuję to jaką ciekawą i wesołą anegdotkę, do której podchodzę z dużym dystansem :)

      Po drugie - osobiście bardzo szanuję Twoje poglądy i zdanie Nelu, niezależnie od tego, czy się z nimi zgadzam czy nie. Naprawdę.
      Daleka jestem również od szydzenia z Twoich przekonań, natomiast skreślanie całej imprezy wyłącznie z powodu picia (chlania? serio?) piwa, nie jest dla mnie konstruktywną krytyką.

      Zgodzę się co do jednego - argument pt. "nie podoba Ci się - zrób lepiej" nie jest do końca trafiony (choć z drugiej strony porównywanie organizowania imprezy do leczenia ludzi też było bardzo przesadzone).

      Ja natomiast wychodzę z założenia, że jeżeli coś mi się nie podoba i nie odpowiada, to po prostu w tym nie biorę udziału, nie odwiedzam blogów o takim charakterze, itd.. Bawię się w moim towarzystwie, szukam eventów, które mi w pełni pasują.

      Inna rzecz - czy naprawdę potrzebne są takie kłótnie o "nic"? Nie możemy funkcjonować równolegle, ciesząc się i bawiąc, tak po prostu?

      Piszesz tyle o elegancji i szacunku do drugiego człowieka.
      Tymczasem zarzucasz dziewczynom "chlanie piwska" :| Chlać piwsko to może pijany do nieprzytomności burak pod sklepem monopolowym, a nie normalny człowiek bawiący się w klubie/pubie :/
      Więc chyba sama do końca nie jesteś konsekwentna w swoich wypowiedziach :(

      Pozdrawiam i jeśli masz ochotę podyskutować - proszę o kontakt na priv - nie chcę już więcej zaśmiecać nieswojego bloga ;)
      Chętnie też zapoznam się z Twoją działalnością i spojrzeniem na retro/vintage, bo jestem w pełni otwarta i po ludzku ciekawa :)

      Usuń
    2. :D
      Uderz w stół, czy jakoś tak...

      Jesteśmy otwarte na sugestie uczestników, jak również czytelników. Każdy komentarz jest mile widziany i cieszę się, że odwiedziłaś również mój blog. Gwoli wyjaśnienia, z organizacją poznańskiej imprezy nie miałam nic wspólnego, a nie mogę zabronić innym komentującym niewinnych żartów.
      Również pozdrawiam

      Usuń
  6. Seksowne kobitki - miło się na Was patrzy:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Macie wspaniałe hobby :) Bardzo mi się podoba, jak realizujecie swoje pomysły, organizujecie się, wspieracie. Warto robić w życiu coś ciekawego :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...