Moda retro, styl vintage, piękne i klimatyczne miejsca.
Stylizacje inspirowane nostalgią za minionymi laty,
dwudziestoleciem międzywojennym i złotymi latami Hollywood.

30 kwietnia 2012

I go with a psycho.


Taka bluzka od zawsze kojarzy mi się z amerykańskimi barami z dawnych lat i ich bywalcami, których to można często zobaczyć na starych fotografiach i filmach. Zapomniany bar, na końcu zakurzonej drogi, gdzieś na prowincji. I znudzona kelnerka nalewająca kawę kierowcom ciężarówek – kto wie, może jest wśród nich sam przyszły „król” Elvis. W tle obowiązkowo szafa grająca na rockandrollową nutę. 
This blouse reminds me of American bars from the old days, which you can see on the old photographs and movies. The forgotten bar at the end of a dusty road somewhere in the province. A bored waitress pouring coffee to the truck drivers - who knows, maybe among them there is the "King" Elvis. The jukebox plays good old rock and roll.
 
 
Styl rockabilly jest wg mnie uroczy, zadziorny i seksowny, a przy tym tak naiwny i zabawny, w porównaniu modą muzycznych subkultur z późniejszych lat. Moją ulubioną piosenkarką, która jest wierna rockabilly, jest irlandzka gwiazda Imelda May. Jej muzyka jest niesamowicie żywiołowa, a sama Imelda ostatnio pokazuje, że rockandrollowy strój sprawdza się także u przyszłych mam :)
I find rockabilly style charming, cheeky and sexy, and yet so naive and amusing comparing to fashion of nowadays musical subcultures. My favorite singer faithful to rockabilly style is the Irish star Imelda May. Her music is extremely energetic and she is showing that rockabilly outfit works great even for pregnant women:)
Źródło zdjęcia.
Inspirację do mojego stroju znalazłam jednak gdzie indziej, a mianowicie w przezabawnym pastiszu filmów muzycznych z boskim Johnnym Deepem w roli głównej p.t. „Beksa”. Zabrakło mi tylko białych skarpetek, cóż, nadrobię następnym razem :)
But the inspiration for my outfit I found somewhere else. Do you know movie "Cry Baby" with Johnny Depp? Well, I only don’t have white socks, but I’ll catch up next time :)
Źródło zdjęcia.
I jeszcze kilka słów o spódnicy z baskinką od GVS. Spódniczka ma cudowny krój, pięknie podkreśla talię i „robi” fajną pupę, a baskinka na biodrach pomaga ukryć ewentualny nadmiar ciałka. Jest świetna, choć dodałabym jednak do niej podszewkę, której spódniczka nie posiada. Mimo to, zdecydowanie polecam ten krój i spódniczkę każdej dziewczynie.
And a few words about the skirt with vest from GVS. Skirt has a wonderful style, beautifully emphasizes the waist and bottom. The skirt is great and I recommend it for every girl, although I would add the lining, as the skirt does not have it.
Bluzka - H&M, Allegro,
Spódnica - Greta Vintage Store,
Buty - Boti.

25 kwietnia 2012

Back to Black.


 Za oknem wiosna (wreszcie) ale ja wrócę jeszcze do zdjęć z sesji z Ultramarine. Ich pierwszą odsłonę pokazałam jakiś czas temu: Paint it Black. Tym razem zgodnie z obietnicą wersja retro. Muszę się przyznać, że robi mi się zimno na samo wspomnienie tej sesji… Tego dnia było zaledwie kilka stopni powyżej zera, padał grad, a ja spędziłam kilka godzin na dworze a potem w nieogrzewanym pomieszczeniu mając na sobie dość skąpy strój. Do dziś nie mogę się rozgrzać, tak wtedy zmarzłam :)
Spring - it came (finally) but I’ll go back to photos from the session with Ultramarine. First part of them I showed some time ago: Paint it Black. As I promised, this time I’m showing retro stylization. I must admit, that I feel cold at the mere mention of this session... It was very cold day, only few degrees above zero and I spent several hours in an unheated room wearing very thin clothing. 
 
Photos, MUA - Ultramarine,
Model, stylization - me.
Spódnica – od krawcowej,
Sukienka (pod spodem) – Pretty Girl,
Gorset – Absynt,
Pończochy – nylony.pl,
Rękawiczki – Ko-moda.

20 kwietnia 2012

Leni Riefenstahl.


Wpadły mi ostatnio w ręce „Pamiętniki Leni Riefenstahl” i momentalnie mnie pochłonęły. Leni już od dawna jest dla mnie fascynującą postacią, niezwykle utalentowana, kochająca sztukę i pracująca dla nazistów… Choć jak sama twierdziła nigdy nazistką nie była, ani nie utożsamiała się z ich poglądami. Nie mogę zrozumieć, jak tak inteligentna i wrażliwa osoba, mogła jednocześnie udawać, że nie widzi tego co się wokół niej dzieje i wspierać totalitarny reżim dla własnej korzyści i kariery. Kompletne przeciwieństwo ubóstwianej przeze mnie Marleny Dietrich, która ryzykowała przeciwstawiając się Hitlerowi, zrzekła się niemieckiego obywatelstwa i wspierała Amerykańskich żołnierzy na froncie, przez co naraziła się na dozgonne potępienie ze strony swych rodaków (dla zainteresowanych – mój artykuł o Marlenie w archiwalnym numerze Woman Alternative).
Recently I began reading "Memoirs of Leni Riefenstahl". She has been fascinating me for a long time - extremely talented art lover and the Nazi’s collaborator... I can not understand how this intelligent and sensitive person, could also pretend not to see what is happening around her and support the totalitarian regime for her own benefit and career. Her attitude was in complete opposition to acts of Marlene Dietrich, who refused to act in Hitler’s propaganda movies and supported American soldiers at the front.
Filmy Riefenstahl fascynują i dziś, zespół Rammstein wykorzystał fragmenty filmu Olympia w teledysku do piosenki "Stripped".
 
Źródło: czytelnia.onet.pl
Leni Riefenstahl (22 sierpnia 1902 - 8 września 2003) – urodziła się w Berlinie, karierę rozpoczęła jako tancerka, w wyniku kontuzji porzuciła taniec i zainteresowała się kinem. Zagrała w kilku filmach, jednak naprawdę pociągała ją reżyseria, pierwszym jej dziełem był obraz „Błękitne światło” (Das Blaue Licht).
W 1934 nakręciła „Triumf woli” (Triumph des Willens), film dokumentalny gloryfikujący ruch narodowosocjalistyczny, powszechnie uważany za jeden z najlepszych filmów propagandowych w historii. W 1936 roku powstała kronika berlińskich igrzysk olimpijskich "Olimpiada" (Olympia), film głośny z powodu nowatorskich osiągnięć technicznych i estetycznych, takich jak podkreślające kontrast oświetlenie (w tym zdjęciach pod światło), duża dbałość o wysoką jakość techniczną zdjęć, czy też dynamiczny, często asynchroniczny montaż sceny.
Wraz ze swoją ekipą filmową dokumentowała wydarzenia września 1939 w Polsce, filmowała min. paradę zwycięstwa w Warszawie, przebywała wraz z Adolfem Hitlerem w sopockim Grand Hotelu. Ze względu na częstotliwość kontaktów z Hitlerem i wsparcie finansowe, była uważana w niektórych kręgach za bliską mu osobę.
Po II wojnie światowej Riefenstahl spędziła cztery lata we francuskim areszcie, oskarżano ją o wykorzystywanie więźniów obozu koncentracyjnego podczas kręcenia filmu "Niziny", ale zarzutów tych nie udowodniono przed sądem. Choć po wyjściu z aresztu usiłowała kontynuować karierę reżyserską, opinia publiczna zwróciła się przeciwko niej. W związku z niemożnością zebrania funduszy na kolejne filmy, Leni zajęła się fotografią. Zainteresowała się sudańskimi plemionami Nuba i w latach 70tych opublikowała poświęcone im albumy fotograficzne.  W swoje setne urodziny pokazała film zatytułowany Impressionen unter Wasser, przedstawiający życie w oceanach. (na podstawie Wikipedii).

16 kwietnia 2012

Mrok.


Jeszcze tylko jedno zdjęcie z mrocznej sesji z Ultramarine – na prośbę czytelniczki. Potem będzie znów retro…
One more picture from a dark session with Ultramarine - at the request of readers. Later I’ll go retro, again...
Photography, MUA, stylization: Ultramarine
Model: Ina von Black

13 kwietnia 2012

Faces from the past – c.d.


Oto kolejna porcja portretów inspirowanych fotografiami z początku ubiegłego stulecia. Jak już wspomniałam, zależało nam (mnie i Łucji) na jak najwierniejszym odtworzeniu fotografii z tamtego okresu, a nie na dodaniu efektu „postarzania” zdjęć. Dlatego zadbałyśmy zarówno o odpowiednie rekwizyty, stylowy makijaż i fryzurę, jak i retusz, który przywodzi na myśl ten sprzed blisko stu lat (oklaski dla Łucji).
Zapewne każdy z nas widział gdzieś w szpargałach u babci na strychu, czy innym schowku, czarno-białe zdjęcia, które zostały ręcznie pokolorowane przez fotografa. O, właśnie takie:
Here is another part of portraits inspired by the photographs from the beginning of twentieth  century. As I mentioned before, it was important to us (me and Łucja) to get the most faithful reconstruction of the photographs from that period and not just to add the "aging" effect in PS. Therefore we used appropriate accessories, make-up and hair styling. Moreover Łucja retouched photos in a way that reminds old techniques of retouch used almost a century ago. Below are the black and white photos that have been hand-colored by the photographer.
 
 
W pierwszej połowie XX w. szanująca się kobieta nie mogła wyjść z domu bez nakrycia głowy. Modne były różnorakie kapelusze oraz oczywiście turbany, które to również wykorzystałyśmy do stylizacji.
In the first half of the twentieth century decent woman could not leave the house without a hat or turban.
 
 
 
Photographer, MUA - Lange'L
Model - me.

10 kwietnia 2012

Faces from the past.


Nie będziecie chyba zaskoczeni, jeśli napiszę, że wprost uwielbiam oglądać stare fotografie. Mają niesamowity klimat, a ja lubię się zastanawiać kim byli ludzie na nich uwiecznieni i jakie były ich losy. A już po prostu jestem zachwycona, jeśli poznam ich historię i okazuje się, że wiedli długie i ciekawe życie :) 
I just love watching old photos. They are simply amazing and I like to imagine who was the people shown on photos and what happened to them. And I'm just delighted, if I get to know their history and find out that they led a long and interesting life :)
 
Zmierzam do tego, że już od dawna myślałam nad serią portretów inspirowanych fotografiami z początków XX wieku. Jednak efekt „retro” chciałam uzyskać nie poprzez cyfrowe „postarzenie” zdjęć, ale poprzez odpowiednie pozowanie, stylizację i oświetlenie (np. światło padające z góry), charakterystyczne dla tamtych ujęć. Traf chciał, że niemal równocześnie podobny pomysł przyszedł do głowy Łucji. Taka okazja nie mogła się zmarnować – oto efekt naszych starań (część pierwsza).
Anyway, my point is that since quite a long time I have been thinking on a series of portraits inspired by photographs from the beginning of the twentieth century. However, I didn’t want to get the "retro" effect through the digital "aging" of images, but through proper posing, styling and lighting. Lucky for me, a similar idea occurred to Łucja. We couldn’t waste this opportunity - this is the result of our efforts (first part). 
 
 
Photographer, MUA - Lange'L
Model - me.

6 kwietnia 2012

Paint It Black.


„I see a red door and I want it painted black
No colors anymore I want them to turn black
I see the girls walk by dressed in their summer clothes
I have to turn my head until my darkness goes
(…)
I look inside myself and see my heart is black
I see my red door and it has been painted black
Maybe then I'll fade away and not have to face the facts
It's not easy facing up when your whole world is black”
 
Photography, MUA, stylization: Ultramarine
Model: Ina von Black
Text: Mick Jagger and Keith Richards

2 kwietnia 2012

The end of the road.


To już ostatnia część zdjęć z mojej wyprawy w przeszłość. Nie, żebym nie miała więcej, zwyczajnie nie chcę was zanudzać. Autorem tych fotografii jest Łukasz Ratajczyk, który pracuje dla portalu MMLodz.pl, i właśnie dlatego moja skromna osoba znalazła się również tutaj: Auto Radar MM-ki, odc.12: Opel Super 6. Polecam, w artykule znajduje się dużo ciekawych informacji o samochodzie i jego właścicielu.
And the last set of photos from my little time travel. I hope you are not bored with this topic. The photographer, Łukasz Ratajczyk, works also for Internet portal MMLodz.pl, and that’s why you can see me in this article for auto fan’s: Auto Radar MM-ki: Opel Super 6.



No i jeszcze krótki filmik (uprzedzając pytania: oczywiście, mowę na oscarową galę już przygotowałam ;).
And Oscar goes to: 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...