Moda retro, styl vintage, piękne i klimatyczne miejsca.
Stylizacje inspirowane nostalgią za minionymi laty,
dwudziestoleciem międzywojennym i złotymi latami Hollywood.

30 listopada 2012

Granat czy fiolet?



Ochłonąć, uspokoić się, wyciszyć… Czasem zdarza się tak, że pojawia się w życiu jakaś negatywna energia. Nie wiadomo skąd, nie wiadomo kiedy i co najgorsze, nie wiadomo jak się jej pozbyć. Pora zatrzymać się na chwilę, poukładać pewne sprawy, zanim będzie jeszcze większy bałagan…
Ale, ale, dość filozofowania. Sukienka kupiona bardzo okazyjnie i pasująca na wiele okazji. Ostatnio zakładam ją przy każdej sposobności: nie za długa, nie za krótka, wygodna i wystarczająco elegancka, ale bez ostentacji. Słowem zakup idealny. Jedyny mankament to fakt, że nie potrafię określić koloru, taki granatowo-fioletowy, w zależności od oświetlenia. W kwestii koloru zgrała się z resztą idealnie z torbą – też taką nie do końca określoną.
A perfect dress: not too long, not too short, comfortable and elegant enough, but without ostentation. Excellent purchase. The only drawback is that I can not specify the color, violet or navy, depending on the lighting. Well, at least it mach the bag perfectly :)
 
 
Sukienka - Pretty Girl, Outlet %
Torba - Boti.

27 listopada 2012

Warsztaty PIN UP w Foto Cafe 102 – relacja.



fot. Eva Zaremba Projekt

Ubiegłą sobotę zaliczam do wyjątkowo udanych. Calutki dzień spędziłam na warsztatach stylizacji i wizażu PIN UP współorganizowanych przez Studio Czarne-Białe oraz Don’t Stop Pin Up. Spotkaliśmy się w przytulnej kawiarence przy Piotrkowskiej 102, która mimo wszystko okazała się całkiem pojemnym miejscem. Muszę  naprawdę pochwalić organizatorów tego wydarzenia, wszystko przebiegło sprawnie i bezproblemowo, a liczba atrakcji, partnerów imprezy oraz oczywiście uczestników była naprawdę imponująca.
Dziewczyny chętne na metamorfozę w stylu pin-up były błyskawicznie malowane przez wizażystki, przebierane w retro ciuszki od Lady Pin Up i już mogły biec do czekających na nie fotografów. A instrukcje pozowania dostawały od samej Pin Up Candy.
fot. e-vintage.pl
fot. RetroPasjonaci
Dziewczyny gangstera :)
fot. RetroPasjonaci

Wielką atrakcją okazały się zabytkowe samochody udostępnione do sesji przez Retro Pasjonatów – Citroen i Opelek mają swoje lata, ale swoim urokiem deklasują współczesną konkurencję :) Duże zainteresowanie wzbudziły również kurs stylizacji retro, porady makijażystki oraz rozmowa o pończochach nylonowych z pomysłodawczynią projektu Rok Pończoch Nylonowych – Candy. Nie zabrakło również pokazu mody w wykonaniu uczestniczek warsztatów, dziewczyny wypadły rewelacyjnie w roli modelek, wielkie brawa. A ciuszki do pokazu udostępniła wspomniana już Lady Pin Up oraz Home Look. Natomiast na zakończenie imprezy, wystąpiła nasza gwiazda burleski Pin Up CandyBurlesque Star i jak zawsze oczarowała publiczność.
fot. Don't Stop Pin Up
fot. Don't Stop Pin Up
fot. Eva Zaremba Projekt
fot. Eva Zaremba Projekt

fot. EDP
Dodam jeszcze tylko, że to był świetnie spędzony czas i cieszę się, że miałam okazję spotkać tylu ciekawych i pełnych pasji ludzi. Bardzo dziękuję Fascynacji, za wypożyczenie do zdjęć swoich cudownych fascynatorów. 
fot. Konrad Gawrysiak
fascynator - Fascynacja


No to na tyle słodzenia, niech mówią zdjęcia (za oficjalny backstage wydarzenia odpowiadała Eva Zaremba Projekt).
Uczestnicy wraz z Vintage Girl.
fot. EDP


fot. e-vintage.pl
fot. Eva Zaremba Projekt
fot. Eva Zaremba Projekt

Ja z Vintage Girl
fot. JŚ Photography

W trakcie sesji :)
fot. e-vintage.pl
Mała zajawka efektów :)
fot. Konrad Gawrysiak
 

19 listopada 2012

Warsztaty stylizacji i wizażu PIN UP.



Pamiętacie zdjęcia z pin-powych warsztatów organizowanych przez Studio Czarne-Białe oraz Don't Stop Pin Up? Już niedługo będzie okazja, aby wziąć udział w kolejnej edycji warsztatów, tym razem w Łodzi. 24 listopada w Foto Cafe 102 na ul. Piotrkowskiej 102 czeka na was wiele atrakcji, między innymi warsztaty pozowania oraz warsztaty makijażu w stylu pin-up, pokazy bielizny retro a w czasie afterparty pokaz burleski w wykonaniu Pin Up Candy!
Serdecznie zapraszam wszystkich zainteresowanych.
Więcej informacji na stronie wydarzenia: Warsztaty stylizacji i wizażu PIN UP.

12 listopada 2012

Retro Cycle Chic.



Sezon rowerowy uważam już właściwie za zamknięty. Choć bardzo podziwiam zapaleńców, którzy jeżdżą na rowerach jak rok okrągły, ja sama ograniczam się do ciepłych i w miarę suchych dni. W ramach pożegnania z rowerem chciałam pokazać kilka rowerowych zdjęć, które powstały na Księżym Młynie pewnego ciepłego, jesiennego popołudnia. Aż się łezka w oku kręci ;)
W mieście osoba na rowerze, ubrana w spódnicę i pantofelki wzbudza raczej zaciekawienie, czasem ktoś postuka się w głowę (nie piszę oczywiście o lanserskich i hipsterskich miejscówkach). A przecież nadal „na prowincji”, co niedziela zastępy elegancko ubranych pań wsiadają na rowery i dziarsko pedałują do kościoła. I nikogo to nie dziwi.
This is the end of the bike season this year (well, for me). While I admire enthusiasts who ride their bicycles as a year round, I prefer to cycle only when the weather is rather warm and dry. This photos was taken on a warm autumn afternoon.
In the city girl wearing a skirt and heals on a bicycle rather attracts some curious glances. And still on the country smartly dressed ladies get on their bikes and go to church every Sunday. And nobody is surprised.
I mały smaczek ;)
Zdjęcia - Konrad Gawrysiak
Sukienka - szyta na miarę,
Sweterek - pamiątka z wakacji,
Buty - Deichmann,
Pończochy - nylony.pl

9 listopada 2012

Autumn Leaves.



Piękna złota jesień została już tylko wspomnieniem. W tym roku udało mi się wykorzystać barwy jesieni jako tło sesji zdjęciowej w bordowym gorsecie, który idealnie dopasował się kolorystycznie do opadających liści. Dzień, jak na październik, był wyjątkowo ciepły i słoneczny, wprost wymarzony na spacer w ogrodzie.
Colors of autumn leaves became only a memory. This year I was able to take advantage of the autumn colors as a setting for a photo shoot in burgundy corset that perfectly matched color to the falling leaves. That day in October was very warm and sunny, just perfect for a walk in the garden.
 Zdjęcia: Konrad Gawrysiak

Gorset - Absynt,
Spódnica - Diva,
Woalka - DIY, 
Rękawiczki - Ko-moda. 

2 listopada 2012

Pożegnanie./ Farewell.



Zawsze w końcu nadchodzi czas pożegnania. Z ukochaną osobą, z miejscem pełnym wspomnień, z zakurzonymi półkami pełnymi starych książek. Dlaczego niektóre pożegnania są oczekiwane, z niecierpliwością wychodzimy przyszłości naprzeciw, a innych się boimy. Przecież przez całe życie z czymś się żegnamy, zostawiamy za sobą beztroskę dzieciństwa, potem szaleństwa młodości, bo nie możemy doczekać się dorosłości. A przecież smak i zapach truskawek w czerwcu już nigdy nie będzie tak intensywny, jak tych truskawek podkradanych babci z ogródka po powrocie ze szkoły.
Coś się kończy, aby coś innego się rozpoczęło – nie dający się zatrzymać krąg życia. A co z tymi pożegnaniami, po których nic nowego nie nadchodzi. Żegnamy kogoś, coś – i to wszystko, koniec. Zostajemy sami…
Always in the end it is time to say goodbye. With your loved one, with a place full of memories, with dusty shelves full of ancient books. Sometimes goodbyes are expected, we go forward to meet the future, but another time we are afraid. During a lifetime we often say goodbye, we leave behind carefree childhood, then we rush through madness of youth because we can not wait adulthood. But the taste and smell of strawberries in June will never be as intense as those strawberries from the grandmother’s garden years ago.
Something ends, something else is to be started – a magical circle of life. But what about those farewells after which nothing new is coming. We say goodbye to someone, something - and it is all over. We stay alone ...
 
 
 
 
 
 


Fotograf – Łucja Lange

Modelka – Ina von Black.
 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...