Moda retro, styl vintage, piękne i klimatyczne miejsca.
Stylizacje inspirowane nostalgią za minionymi laty,
dwudziestoleciem międzywojennym i złotymi latami Hollywood.

30 grudnia 2012

Sylwester tuż tuż...

Miało być podsumowanie roku i ładne noworoczne życzenia, ale jakoś mi nie idzie pisanie ckliwich postów. Będzie w krótkich żołnierskich słowach ;) Dzięki za ten wspólny rok i do zobaczenia w Nowym 2013. Szampańskiej zabawy Wam życzę!
Właśnie takiej zabawy :)
Torba spakowana.
Prezenty dla gospodarzy naszykowane.
W drogę - choć nie do Paryża...

23 grudnia 2012

Dintojra szyta na miarę.



Ta historia zaczyna się niemal rok temu, bo na przełomie zimy i wiosny tego roku. Wtedy to, przy okazji wizyty w sklepie z tkaninami spodobał mi się czerwony materiał w czarny wzór. Wiedziona impulsem postanowiłam go kupić. I tu akcja się zagęszcza, bo kupiłam niecały metr, po czym w domu dotarło do mnie, że z taką ilością materiału to szaleństwa nie będzie…

Myślałam, myślałam, niczym pomysłowy Dobromir i wreszcie wymyśliłam. Czerwone będą wstawki, reszta będzie czarna! Potem już poszło jak z płatka, musiałam tylko dokupić pasujący czarny materiał, namówić moją krawcową, poczekać, aż sprawa nabierze mocy urzędowej i voila, gotowe. 

Marynarka ma czerwone klapy, pasek w talii i mankiety. Pomysł na takie rozwiązanie (aby te części były z innego materiału niż reszta kostiumu) zaczerpnęłam od Pretty Girl i modelu marynarki poniżej. Ale już czerwona podszewka to inwencja własna.
fot. Tomek Nowak
Spódnica natomiast to klasyczny krój: ołówkowa za kolano, z nieco podniesionym stanem. Nawiązaniem do marynarki są czerwone godety. 
Tutaj lepiej widać kolory i wzór.
Detale - nawet nitka jest czerwona :)
Na koniec ciekawostka, czarny matowy materiał z połyskliwym nadrukiem to lewa strona – po prawej było odwrotnie i uznałam, że będzie zbyt „błyszcząco” jak na mój gust. 

Kostium premierę miał wczoraj – założyłam go do teatru. I najwyraźniej przyniósł mi szczęście, bo dostałam prezent. Podczas przedstawienia odbyło się losowanie nagród z okazji odwiedzin 55-tysięcznego widza Teatru Nowego w tym roku i oto zostałam szczęśliwą posiadaczką egzemplarza unikatowej gry karcianej Dintojra łódzka, której bohaterami są Ślepy Maks i jego kompani ze spektaklu Kokolobolo, który to spektakl serdecznie polecam.

17 grudnia 2012

Gotycko.



Miały być piękne zimowe zdjęcia, zaśnieżone krajobrazy i godna nich stylizacja. Zamiast tego jest odwilż i zdjęcia na szarym tle.

It was supposed to be beautiful winter with snowy landscapes… Instead there is a thaw and photos on a gray background. 
 
 

W bardzo podobnym zestawieniu byłam na jednej z imprez towarzyszących łódzkiemu Fashion Week’owi. Jak nie trudno wydedukować, było to już jakiś czas temu, ale blogowa premiera stroju następuje dopiero dziś. Czarna sukienka plus gorset zawsze kojarzy mi się z gotykiem (oczywiście tym współczesnym), ale okazuje się, że pasuje na różne okazje.
I wore similar outfit to one of the events connected with Lodz Fashion Week. It was some time ago but I‘ve never shown it here. Black dress and corset always reminds me of Gothic subculture, but it turns out that this outfit is suitable for different occasions.
Sukienka - Starlets and Sirens, Brit Style,
Gorset - Sklep Absynt,
Etola, kolczyki - nn. 

10 grudnia 2012

Autumn – 4 Seasons Project.



Jesiennego krwotoku nic już nie powstrzyma.
Czerwień kapie z parku na ulicę...
jesień żyły sobie rozcięła
i blednie z zimna,
jak śmiertelnie senna
Eunice...
Maria Pawlikowska- Jasnorzewska

Za oknem zima, ale u mnie na blogu jeszcze jesień. Dobiegł końca projekt 4 Pór Roku i mogę wreszcie zaprezentować efekty październikowej sesji zdjęciowej. Bajecznie kolorowe liście, ciepłe jesienne popołudnie, stary łódzki park – idealny plan zdjęciowy. I oto Pani Jesień, zamyślona, rozmarzona, choć nieco zasmucona, bo na horyzoncie jawi się Zima… 
We have finished The 4 Seasons Project and I can finally show the effects of photo shoot that took place in October. Fabulously colorful leaves, warm autumn afternoon, the old park - a perfect set. And Autumn, she is dreamy though a bit upset, waiting for Winter to appear…


Zdjęcia, stylizacja, MUA - Łucja Lange
Pozostałe pory roku: tutaj.

7 grudnia 2012

Point of view.



Najciekawszym aspektem wszelkich warsztatów bądź zlotów fotograficznych jest dla mnie możliwość spotkania i współpracy z osobami, których inaczej nigdy nie miałabym okazji poznać. Fascynujące jest również to, jak każdy fotograf w swoich pracach w inny sposób pokazuje tę samą osobę czy miejsce.
Oto kilka zdjęć z opisywanych już wcześniej warsztatów PIN UP, wielu fotografów, wiele punktów widzenia.
The most interesting aspect of any photographic workshops is the opportunity to meet people who see world from different point of view. It is fascinating that each photographer shows the same person or place in a different way by his works. Here are some photos from the PIN UP workshops, many photographers and many points of view.
 fot. Tomasz Wąsik, Graftom Studio.

fot. Rafał Wójcik
fot. Arkadiusz Kędziora, Fotoarkadia
fot. Konrad Gawrysiak
fot. Yoart


Im nas więcej, tym ciekawiej:


Special guest star: Vintage Girl fot. Arkadiusz Kędziora, Fotoarkadia
Special guest star: Vintage Girl & Marcin Wróblewski fot. Arkadiusz Kędziora, Fotoarkadia
Special guest star: Pin Up Candy
fot. Rafał Wójcik
Guest star: Agata W.
fot. Rafał Wójcik
Guest star: Agata W.
fot. Yoart
Stylizacja:
Fascynatory - Fascynacja,
Top - Pretty Girl,
Spódnica, buty - Allegro,
Pończochy - Eva Crystal RHT, Nylonessa, nylony.pl ,
Pas do pończoch - Greta Vintage Store,
Futro - vintage. 
MUA - Agnieszka Goderska.

3 grudnia 2012

The Spy Who Loved Me.


Robi się coraz chłodniej, najwyższa pora wyciągnąć z szafy zimowe palto. Od zawsze marzyłam o wielkim, czarnym, puchatym futrze, takim w stylu dawnych gwiazd filmowych. I wbrew politycznej poprawności napiszę, że kobieta w takim futrze wygląda obłędnie, tylko spójrzcie na te zdjęcia.
It's getting colder and it's time to get the winter coat out of the closet. I have always dreamed of a great black fur, in the style of movie stars of Hollywood’s golden era. I know it’s not politically correct but the woman in the fur coat looks insanely good, just look at these pictures.

Te panie to oczywiście: Marlena Dietrich, Greta Garbo i Ava Gardner.
źródło: www.doctormacro.com


Może kiedyś futrzane marzenie się spełni, kto wie. A na razie zakupiłam sobie w sh takie oto futerko, sztuczne oczywiście. Jest ciepłe, wygodne, no i czarne :) I nie wiem dlaczego, kojarzy mi się z filmami szpiegowskimi z lat osiemdziesiątych. Kobieta-szpieg, ze zgniłego, kapitalistycznego zachodu, oczywiście…
Maybe someday my fur dream will come true, who knows. In the meantime, I bought myself this vintage artificial fur. I do not know why, it reminds me of spy films of the 80’s. Fur has an A letter cut, so I added a waist belt.

Futro ma fason chudej litery A, za którym nie przepadam, dlatego dodałam w talii pasek. Podejrzewam, że futerko pochodzi z lat osiemdziesiątych, bądź dziewięćdziesiątych - znalazłam na e-Bayu podobne ubrania tej samej marki i pochodzą właśnie z tego okresu. Czy to już vintage? ;)   
Buty nie zmieściły się na zdjęciu, żeby nie było, że zimą biegam w sandałkach -  oto one.
Futro - Michele Alexis, sh,
Buty - CH Ptak,
Pasek - nn.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...