Moda retro, styl vintage, piękne i klimatyczne miejsca.
Stylizacje inspirowane nostalgią za minionymi laty,
dwudziestoleciem międzywojennym i złotymi latami Hollywood.

4 stycznia 2013

Antyśnieżynka, Wodna Wieża i Nowy Rok.



Sylwestrowa noc jakoś nigdy nie należała do szczególnie przeze mnie wyczekiwanych. Przypomina o upływającym czasie, no i mam wrażenie, że zabawa zawsze jest nieco na siłę. Wszyscy, jak na zawołanie, mają się dobrze bawić… Jednak minionego Sylwestra muszę zaliczyć do wyjątkowo udanych, w końcu dla mnie trwał aż trzy dni :) Już w niedzielę pojechałam do przyjaciół, z którymi zamierzałam powitać Nowy Rok. 
Korzystając z okazji odwiedziłam Wodną Wieżę, niesamowity lokal o wspaniałym steampunkowym wystroju. Moje zdjęcia niestety nie oddają nawet ułamka tego, jak wygląda wnętrze pubu, ale zapewniam, że robi wrażenie! Mnie najbardziej zachwyciła dbałość o detale, każdy nawet najmniejszy drobiazg jest perfekcyjnie dopracowany. Wrażenie robi z resztą cały budynek, który również został pieczołowicie odrestaurowany (więcej na ten temat tutaj).


 

W Sylwestra przed południem postanowiliśmy spalić nieco świątecznego sadełka i wybraliśmy się na łyżwy. No i wreszcie udało mi się zrobić zdjęcie mojego codziennego, zimowego stroju, ochrzczonego mianem „antyśnieżynki”. Zgadnijcie, dlaczego ;)
 
No i na koniec dowód, że impreza się odbyła – ja + sukienka. Sukienkę kupiłam na Sylwestra dwa lata temu, niestety z powodu paskudnego przeziębienia zostałam wtedy w domu, teraz wreszcie miałam okazję ją założyć. 
Obuwniczy pech mnie nie opuszcza, buty zostały w domu :(
Sukienka oraz szary sweter - Orsay, 
reszta - nn.

13 komentarzy:

  1. Z butami, czy bez - sukienka piękna! Cudny dekolt i koronka ♥

    A Wodna Wieża - po prostu rozwala, w życiu nie widziałam podobnego miejsca, tak klimatycznego i zrealizowanego z dbałością o każdy szczegół. Na pewno się wybiorę, bo mam blisko :)

    Te zdjęcia wieży przed renowacją trochę przerażające w moim odczuciu - kojarzą mi się z starym opuszczonym sanatorium, jak z horroru ;)

    P.S. Jeśli chodzi o ciekawe miejsca, ponoć warta polecenia jest WAROWNIA PSZCZYŃSKICH RYCERZY - wprawdzie sama nie byłam, ale moja mama i paru znajomych było zadowolonych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie :)
      Wieżę odwiedź koniecznie, podobno restauracja też jest godna polecenia - może zrecenzujesz?

      Usuń
    2. Dobry pomysł - jak tylko tam zawitam, nie omieszkam zdać relacji :)

      Usuń
  2. Ten pub kojarzy mi się z "Akademią Pana Kleksa";)
    Zdjęcie na łyżwach ma posmak retro - nie wiem jak to zrobiłaś;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łyżwy z pewnością lata młodości miały już za sobą - dodały tego retro sznytu :)

      Usuń
  3. Cieszę się, że się dobrze bawiłaś. Wodna wieża to dla mnie też must see!

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana! Jak zwykle wyglądasz uroczo, pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Rewelacyjna sukienka, dobrze, że doczekała się wielkiego wyjścia - nawet bez butów :)
    Pub wygląda świetnie, uwielbiam takie dopracowane lokale, a jest ich bardzo mało - jeśli kiedyś rzuci mnie do Pszczyny, na pewno się tam wybiorę.
    A za Sylwestrem też nie przepadam. Funkcjonuję w czasie akademickim, więc 31 grudnia to dla mnie żadna zmiana, zwiastuje za to nadchodzącą sesję. Koniec semestru to lepszy powód do świętowania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie :)
      Zgadzam się - zamknięta sesja oznacza prawdziwe imprezowanie!

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...