Moda retro, styl vintage, piękne i klimatyczne miejsca.
Stylizacje inspirowane nostalgią za minionymi laty,
dwudziestoleciem międzywojennym i złotymi latami Hollywood.

11 lutego 2013

Winter tales – Wicked Queen



Która z nas w dzieciństwie nie marzyła by choć na chwilę stać się królewną? W trakcie tych zdjęć moje dziecięce marzenie się spełniło. No, prawie. Wcieliłam się w postać Złej Królowej. Cóż, najwyraźniej każdy ma taką bajkę, na jaką zasłużył…
Every little girl dreams about being a princess.  While this photo session my childhood dream came true. Well, almost. I became the Wicked Queen. Well, apparently everyone has the fairytale he deserves...
Już nie raz pisałam, że najlepszą częścią sesji zdjęciowej są przygotowania, obmyślanie stroju, scenerii i tematu. Tym razem wspólnie z Łucją zainspirowałyśmy się postacią złej macochy z bajki o Królewnie Śnieżce. Stąd niezbędne rekwizyty: zatrute jabłko i serce dzika, mroczna aura i stylizacja. Mam nadzieję, że się wam spodoba. Zapraszam do naszej baśni…
The best parts of the photo session are preparations, thinking of costumes and settings. This time, together with Łucja we were inspired by the character of evil stepmother from the Snow White’s tale. We have here a poisoned apple and a heart, dark aura and dark styling. I hope you enjoy it. Welcome to our fairytale...
 
Zdjęcia - LangeL
Modeling, stylizacja, make-up - ja.

21 komentarzy:

  1. Bardzo oryginalne zdjęcia, choć ostatnie trochę przerażające :). Fajny jest też kołnierz złej królowej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Tylko trochę przerażające? Liczyłam na bardzo ;)

      Usuń
  2. Piękna kreacja, makijaż dużo daje, jest taki zimny...ale serduszko przerażające...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki - dobrze, że przerażające - w końcu to zła kobieta była...

      Usuń
  3. bardzo wspaniała królowa śniegu;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak piękna królowa! Kapitalny pomysł na sesję. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, pomysł z prawdziwym sercem jest autorstwa fotografki :)

      Usuń
  5. Bardzo mi się podoba - zarówno pomysł, jak i realizacja, z kostiumem oraz scenografią włącznie :)
    Muszę przyznać, że pasuje Ci ta rola - chłodny typ urody oraz nieco demoniczny makijaż świetnie pasują do takiej konwencji! Klasa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ci dziękuję.
      A żebyś tylko wiedziała, jak demonicznie wyglądam z rana bez makijażu...

      Usuń
  6. A serce czyje? Aż dreszcz mnie przeszył.

    Twój uśmiech w tej stylizacji jest niepokojący;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Serce? Niestety nie mogę zdradzić tak publicznie tej tajemnicy... Policja i takie tam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Sesja jest zachwycająca. Pewnie milej być księżniczką - a przynajmniej ja bym wolała, bo jednak nie lubię robić ludziom źle - ale tak na trochę dużo bardziej ekscytująco jest się wcielić w postać co najmniej dwuznaczną... Albo tak jak tutaj jednoznacznie złą, to o wiele ciekawsze :) Za to co do serca mam mieszane uczucia. Z jednej strony przeraźliwie mi się podoba, bo przy całym udawaniu to jest autentycznie makabryczny akcent i aż mi się odzywa uciskiem w brzuchu ta mroczna aura. Z drugiej... Wspominałam tu kiedyś o wegetarianizmie - ostatecznie zdecydowałam się na to, z powodów etycznych, więc serce nie budzi we mnie czystego zachwytu. Ale zakładam, że dzik nie zginął tylko dla sesji, a został zjedzony, a nie robię problemu z tym, że ktoś inny je przy mnie mięso - każdy decyduje sam o sobie i nie zamierzam nikogo agitować - więc ostatecznie akceptuję ten rekwizyt.
    Całość jest naprawdę niesamowita.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że zdjęcia ci się podobają. I bardzo dziękuję za wyczerpujący komentarz.
      Serce jest wieprzowe (lepiej się przyznam, zanim zostanę posądzona jeszcze o kanibalizm przez jakiegoś życzliwego anonima), kupione zwyczajnie w mięsnym. Ciekawe jest to, że tutaj staje się ono wyjątkowo mrocznym rekwizytem, podczas gdy w czasie codziennych zakupów mijamy takie rzeczy i nawet ich nie zauważamy. Siła sugestii? Sama nie wiem.

      Usuń
    2. Chodzi chyba o to, że kiedy normalnie kupuje się mięso, teoretycznie wiadomo, że kiedyś było to zwierzę, ale w praktyce i tak jest oderwane od kontekstu. A tutaj pojawia się właśnie jako element ciała, i to jest przerażające.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...