Moda retro, styl vintage, piękne i klimatyczne miejsca.
Stylizacje inspirowane nostalgią za minionymi laty,
dwudziestoleciem międzywojennym i złotymi latami Hollywood.

10 lipca 2013

Letnie groszki.




Tegoroczne lato spędzam w mieście i prawdę mówiąc jestem nawet z tego faktu zadowolona. W czasie upałów czas biegnie zupełnie inaczej, ulice się wyludniają, miasto wydaje się takie nierealne. Za to długie, ciepłe wieczory sprzyjają spacerom i spotkaniom z przyjaciółmi. Wakacje w mieście nie są takie złe, tym bardziej jak sobie przypomnę zeszłoroczny deszczowy urlop nad morzem… Ale do rzeczy, staram się unikać ubrań, które mogłabym założyć wyłącznie na konkretną okazję. To straszne marnotrawstwo kupić sukienkę, którą założy się tylko raz (pomijam suknie ślubną, to zupełnie inna bajka). Nie inaczej ma się sprawa ze spódnicą w groszki, którą sprawiłam sobie w sezonie komunijnym. Teraz zestawiona ze zwykłym topem i sandałkami, pozbawiona szerokiej halki, będzie idealnym letnim strojem. Muszę przyznać, że materiał ślicznie się układa i „tańczy” z każdym krokiem i podmuchem wiatru. 
 
 

Niedawno w komentarzach do jednego z postów, zostałam pochwalona za to, że nie wstydziłam się przyznać do zakupów w sklepie z tanim obuwiem (dziękuję Pani la Mome). W związku tym przyznaję się od razu, że poszłam tam jeszcze raz i kupiłam takie same sandałki jak poprzednio, tylko w kolorze czerwonym. Wiem, że nie mam co liczyć na jakość i trwałość, ale są tak tanie, że bez żalu wyrzucę je po wakacjach. 
 
 

Mam z resztą swoją teorię dotyczącą markowego obuwia. Uważam, że jak najbardziej warto zainwestować trochę grosza w porządne buty na jesień, czy zimę. Takie, które nie przemiękną i nie rozkleją się przy spotkaniu z pierwszą kałużą. Jednak na sandałki nie warto wydawać fortuny. Buty składające się z podeszwy i trzech pasków skóry kosztujące powyżej stu złotych? Nie, dziękuję. Do tej mądrości życiowej doszłam przez osobiste doświadczenia, kiedy to kilka lat temu zostałam w pewne urocze czerwcowe popołudnie zaskoczona przez nagłą ulewę. Brodząc po kostki w wodzie, wiedziałam, że zanim wrócę do domu, moje drogie skórzane sandałki znanej i lubianej firmy (nie piszę, jakiej, bo nie chodzi o antyreklamę) będą się nadawały do wyrzucenia. 
Spódnica - szyta ze skosu, pokazałam ją już tu,
Top - Allegro,
Espadryle - sklep z tanim obuwiem.

15 komentarzy:

  1. Ładniutkie te espadryle. A zdradzisz, gdzie szukać tego sklepu? Sama bym chętnie nabyła parę, wydają się wygodne na letnie spacery, nawet dłuższe.

    Bardzo ładny, lekki i letni zestaw.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupowałam w pasażu w Carrefourze przy Przybyszewskiego. Pewnie przy innych marketach też są te sklepy.

      Usuń
    2. Dzięki, wpadnę tam i rozejrzę się. :)

      Usuń
  2. Bardzo fajne zestawienie :)
    pozdrawiam i zapraszam :)
    http://franciszekvex.blogspot.com
    https://www.facebook.com/pages/Franciszek-Vex/520010831387328

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam takie samo zdanie, jeśli chodzi o buty! Z tym, że ja po prostu bardzo szybko je niszczę- czy są tanie, czy drogie. Dlatego nawet na jesień i zimę kupuję tańsze, bo z góry wiem, że zużyję w ciągu kilku miesięcy.
    A Twoje sandałki są prześliczne! Od razu wpadły mi w oko! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)
      Fajnie, że się zgadzamy co do butów.

      Usuń
  4. Ho, ho, coś o mnie;)
    To może pociągnę temat. W sklepie z tanim obuwiem kupiłam parę rewelacyjnych sztuk, które się nieźle trzymają. Jedna para butów po deszczu rzeczywiście się trochę zdeformowała;)
    Miałam kiedyś podobne espadryle (kupione w "normalnym" sklepie) i po jednym lecie i weselu;) nie wiedziałam co z nimi zrobić. Podeszwa się nieźle przybrudziła i jak czyścić takie coś słomiano-podobne?
    Ostatnio nawet w Biedronce widziałam super espadryle w kwiatki i granatowe w paski;)
    Spódniczka rewelacyjna, te grochy kojarzą mi się z PRL-em, nie wiem dlaczego. A i widzę, że ćwiczysz pozowanie na ściance;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie wiem jak czyścić, chyba wcale :(
      Te z Biedronki są super, i fajne torby plażowe do nich mieli.
      A co do ścianki, to wreszcie mam taką przy której mogę stanąć, tj. gładką, nie pomazaną, nie obdrapaną - ciekawe jak długo się nacieszę?

      Usuń
  5. Już chciałam napisać, że spódnica świetnie pasuje zarówno do wyjściowych stylizacji, jak i dziennych, ale doczytałam opis ;)

    Sandałki są świetne! Ja również na codzienne bieganie kupuję tańsze obuwie - w tym roku upolowałam fajne espadryle w Lidlu, za 35 zł :)
    Polecam też te gumowe baleriny z CCC - w życiu wygodniejszych nie miałam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś nie mam przekonania do gumowych butów - pamiętam słynne "plastiki" z lat dziecięcych... Choć wiem, że teraz na pewno materiały są lepsze.

      Usuń
  6. Em... A czego tu się wstydzić? Pewnie, że są ludzie zwracający uwagę przede wszystkim na markę, ale mają do tego takie samo prawo jak ja do twierdzenia, że nie liczy się cena, tylko wygląd (tudzież inne zalety) danej rzeczy. A jeśli ktoś jest w stanie kupić tanio coś fajnego, to powinien być powód do gratulacji, nie zawstydzenia :)
    Fryzura z loczkiem jest świetna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa. A loczek cały czas trenuję i wychodzi mi już prawie za każdym razem :)

      Usuń
  7. Świetny post! :) Masz u mnie taga, mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko ;)

    http://vamppiv.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczna ta spódniczka, bardzo ładny kobiecy krój podkreśla Twoją kobiecą figurę, super!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...