Moda retro, styl vintage, piękne i klimatyczne miejsca.
Stylizacje inspirowane nostalgią za minionymi laty,
dwudziestoleciem międzywojennym i złotymi latami Hollywood.

20 października 2013

Wrzosami jesień się zaczyna...

Dekorując mieszkanie zdecydowałam się skorzystać z fioletowych dodatków jako motywu przewodniego. W sukurs przyszły mi jesienne kwiaty i nawet na parapecie, w pudełku ozdobionym fioletową lawendą, kwitną fioletowe wrzosy.



Decoupage (od francuskiego czasownika „decouper” – wycinać) to technika zdobnicza polegająca na przyklejaniu na odpowiednio spreparowaną powierzchnię wzoru wyciętego z papieru lub serwetki papierowej. Decoupage klasyczny polega na naklejaniu wzoru z papieru i pokryciu go wieloma warstwami lakieru tak, aby wtopił się całkowicie i nie był wyczuwalny przy dotknięciu, ma on wyglądać jak namalowany.

Niestety sama nie nie potrafię wyczarować takich cudów, ale w bliskim sąsiedztwie odkryłam sklepik z mnóstwem ślicznych drobiazgów wykonanych techniką decoupage. Z pewnością jeszcze nie raz tam zawitam ;)
A tak prezentują się wiekowa konsolka i równie wiekowe krzesło, przyznacie, że dobrana z nich para.
 
Wszędzie fiolet, wrzos i lawenda:

14 komentarzy:

  1. Twoje mieszkanie jest po prostu prześliczne! A decoupagowe dodatki są urocze, bardzo lubię takie lawendowe wnętrza :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niedługo do Twojego mieszkania będę organizowane wycieczki. Takie piękne, dopieszczone i stylowe. Podziwiam z całego serca, ogarniając zdegustowanym wzrokiem mój codzienny bałagan. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój codzienny bałagan jest przesunięty za plecy fotografa ;) Ot cała tajemnica porządku...

      Usuń
  3. Widzę, że podczytujesz przygody Flawii de Luce. Ja na razie przeczytałam tylko "Zatrute ciasteczko", ale w najbliższym czasie sięgnę po resztę. Pozdrawiam. Wzór na siedzeniu krzesła niezmiennie mnie zachwyca!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam trzy Flawie - ominęłam drugą część, bo nie mam od kogo pożyczyć :(

      Usuń
  4. Ha, ale trafiłaś z tym postem w mój gust :) U mnie też lawendowo-wrzosowe dodatki, ale tylko w sypialni.
    Uwielbiam takie prowansalskie klimaty (łącznie z Decoupage), więc szalenie mi się u Ciebie podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prowansja i lawenda też panoszą się głównie w sypialni - są strasznie "babskie", nie mogą zdominować całego domu :)

      Usuń
  5. Ach, te fiolety... Uroczo to wszystko wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak u Ciebie ładnie - wrzosowo-lawendowo... :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. http://diabelskiesztuczki.blogspot.com/2013/10/frywolitka-to-nie-wszystko.html u mnie też wrzosy ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie tylko lawenda, ale i koty z boku wyglądają bardzo ładnie :)
    Decoupage w podstawowej wersji (czyli bez pęknięć i bajerów, tu się nie wypowiem, bo nie próbowałam) nie jest wcale szczególnie trudny. Jakiś czas temu ozdobiłam tak kilka (trzy to kilka) sprzętów do mieszkania i jestem całkiem zadowolona, a to mój debiut, więc nie ma się czego obawiać. Nie wiem tylko, czy bardziej opłaca się robić samemu czy kupić już ozdobione rzeczy, ale wydaje mi się, że jednak to pierwsze - no i to całkiem fajna zabawa :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...