Moda retro, styl vintage, piękne i klimatyczne miejsca.
Stylizacje inspirowane nostalgią za minionymi laty,
dwudziestoleciem międzywojennym i złotymi latami Hollywood.

31 maja 2013

Z twarzą Marilyn Monroe.



Zastanawiałam się już na łamach bloga, jak urządzić mieszkanie w stylu retro i nie zbankrutować? I tu małe wyjaśnienie – pisząc w stylu retro, mam na myśli wnętrze nawiązujące niektórymi elementami, do wystroju z dawnych lat. Na pewno nie chciałabym urządzić w domu muzeum, czy wiernie odwzorować wnętrza z określonej dekady. Co nie oznacza, że takie wnętrza mi się nie podobają, wręcz przeciwnie, podziwiam je, jednak sama wolę mieszkać bardziej współcześnie.

Wracając do głównego tematu. Strzałem w dziesiątkę okazała się tapeta – prosty i niedrogi sposób, żeby dodać wyjątkowego akcentu we wnętrzu. Choć muszę przyznać, że nie był to dla mnie oczywisty wybór. Moje skojarzenia z tapetą do tej pory to: lata 70/80, meblościanka i z lekka odłażąca tapeta w nieciekawy wzorek. Jednak internetowe poszukiwania oraz wizyta u koleżanki przekonały mnie, że tapeta to jest to.

Pozostał jeszcze wybór odpowiedniego wzoru. A jest z czego wybierać! 
Styl klasyczny
Glamour
Znajdzie się też coś dla miłośniczek mody

Miłośników motoryzacji

Podróżników


Tapeta z komiksem, czy może ze starą gazetą?


Za mały wybór? Proszę więcej:




Co wybrać, jak się zdecydować? Pomógł mi przypadek. Podczas zakupów w Castoramie wpadła mi w oko odpowiednia tapeta. I tak oto zamieszkała u mnie boska MM. Tak wygląda u mnie na ścianie :)
Jak widać remont jeszcze trwa.
PS. Wszystkie zdjęcia tapet pochodzą z jednego sklepu: http://www.tapety-artfunk.pl/. Nie świadczy to o mojej szczególnej fascynacji tym sklepem, a raczej o lenistwie. Mają naprawdę olbrzymi wybór i znalazłam tyle ciekawych wzorów, że nie chciało mi się już szukać dalej.

26 maja 2013

Za chwilę dalszy ciąg programu.



Przepraszam za chwilowy przestój na blogu, dużo się ostatnio dzieje w moim niewirtualnym życiu: remont, przeprowadzka, itd. itp. A doba nie chce być dłuższa :( Obiecuję, że jak tylko znajdę czas, pojawi się kolejny post.
A dziś tylko mała zapowiedź sesji, która miała miejsce podczas Nocy Muzeów w Białej Fabryce, w której uczestniczyli Retro Pasjonaci i ich wspaniałe samochody.
fot. Konrad Gawrysiak
Jeżeli macie ochotę pomóc Konradowi wygrać konkurs zorganizowany przez Retro Pasjonatów, wystarczy, że zagłosujecie na zdjęcie TUTAJ. Zapraszam.

21 maja 2013

Full of colors.

fot. Konrad Gawrysiak

Pamiętacie mój wpis o strojach na komunię? Jako, że sprawa dotyczyła mnie osobiście, nie były to tylko akademickie rozważania. Skompletowanie zestawu odpowiedniego na taką okazję, był dla mnie nie lada wyzwaniem. Kupno ubrań innych niż czarne sprawia mi zawsze pewien kłopot. I nie chodzi o to, że nie podobają mi się kolory. Po prostu nie zawsze czuję się w nich swobodnie.
fot. Konrad Gawrysiak
fot. Konrad Gawrysiak
Żaden styl w modzie nie kojarzy mi się tak barwnie i kolorowo, jak styl lat pięćdziesiątych. I to właśnie z tego okresu postanowiłam czerpać inspirację. Tym razem punktem wyjścia był materiał w groszki, z którego postanowiłam uszyć rozkloszowaną spódnicę. Potem, przypadkiem wypatrzyłam czółenka z kokardką w kolorze idealnie pasującym do tego materiału. Najwięcej trudności miałam z doborem odpowiedniej bluzki, jednak po kilku bezcelowych wyprawach na zakupy i lekkim załamaniu nerwowym, w końcu udało mi się kupić i ten ostatni element. Wtedy pozostało mi już tylko trenować kręcenie rollsów. 
Zdrówko :)
No i voila, nowa, lepsza (?) ja. W każdym razie bardziej kolorowa.
A już niedługo pokażę zdjęcia z sesji, która powstała podczas Nocy Muzeów z udziałem samochodów od Retro Pasjonatów.
fot. Daniel Kowalczyk (więcej zdjęć: Dzień Dobry Łódź)
Bluzka - Orsay,
Spódnica - szyta na miarę,
Petticoat - Salon sukni ślubnych Pablo Morales,
Pończochy - nylony.pl,
Buty - CCC.
Loczek - DIY :)

17 maja 2013

Metamorfozy z Pin-up Project.



Podczas minionego Pin Up & Burlesque Party vol. 2 (to już ponad miesiąc, ale ten czas leci!) odbyły się metamorfozy w stylu pin up. Wspólnie z Vintage Girl wybrałyśmy spośród nadesłanych zgłoszeń sześć dziewczyn, które wzięły udział w specjalnie zorganizowanej sesji zdjęciowej. Chciałyśmy przy tym pokazać, że styl retro i pin-up pasuje każdej dziewczynie, a piękno i kobiecość nie zależą od rozmiaru ubrania. 
modelka: Karina
Zdjęcia: Grzegorz Makarski - Pin-up Project
Sukienka: Pretty Girl
Fascynator: Fascynacja
Makijaż: Nina Andrzejewska
Fryzury: Justyna Jablonka nowa fala | salon fryzjerski
Do współpracy przy metamorfozach zaprosiłyśmy, złożony z fotografa oraz wizażystki, duet Pin-up Project z Lublina. Dodatkowo nad makijażami czuwała Marta Andrzejewska (sdv makeup) a o fryzury zadbała Justyna Jablonka, właścicielka salonu Nowa Fala.
Arkadiusz Kędziora, Foto Arkadia
Arkadiusz Kędziora, Foto Arkadia

Ciekawym, jak wygląda takie wydarzenie od środka, napiszę tylko, że bycie modelką to wcale nie taki lekki kawałek chleba, jak może się wydawać. Dziewczyny musiały pojawić się na miejscu na kilka godzin przed imprezą. Następnie spędzić sporo czasu w niewielkiej i zatłoczonej garderobie, a mimo to wyglądały olśniewająco i tryskały optymizmem. Całe szczęście pomocą i dobrą radą służyły naszym modelkom opiekuńcze duszki metamorfoz, czyli znane wszystkim Nina Holy oraz Rockagirl. A oto efekty zdjęć i nasze piękne modelki.
modelka: Zosia,  Retro Chic Chick
Zdjęcia: Grzegorz Makarski - Pin-up Project
Sukienka: Pretty Girl
Fascynator: Fascynacja
Makijaż: Nina Andrzejewska
Fryzury: Justyna Jablonka nowa fala | salon fryzjerski

modelka: Agnieszka
Zdjęcia: Grzegorz Makarski - Pin-up Project
Sukienka: Pretty Girl
Fascynator: Fascynacja
Makijaż: Ewelina Chryścionko
Fryzury: Justyna Jablonka nowa fala | salon fryzjerski
modelka: Kamila
Zdjęcia: Grzegorz Makarski - Pin-up Project
Sukienka: Pretty Girl
Fascynator: Fascynacja
Makijaż: Nina Andrzejewska
Fryzury: Justyna Jablonka nowa fala | salon fryzjerski
modelka: Karina
Zdjęcia: Grzegorz Makarski - Pin-up Project
Sukienka: Pretty Girl
Fascynator: Fascynacja
Makijaż: Nina Andrzejewska
Fryzury: Justyna Jablonka nowa fala | salon fryzjerski
Modelka: Marta
Zdjęcia: Grzegorz Makarski - Pin-up Project
Sukienka: Pretty Girl
Fascynator: Fascynacja
Makijaż: Ewelina Chryścionko
Fryzury: Justyna Jablonka nowa fala | salon fryzjerski
modelka: Aneta
Zdjęcia: Grzegorz Makarski - Pin-up Project
Sukienka: Pretty Girl
Fascynator: Fascynacja
Makijaż: Ewelina Chryścionko
Fryzury: Justyna Jablonka nowa fala | salon fryzjerski

Sukienek do sesji zdjęciowej i pokazu użyczyła firma Pretty Girl, natomiast nakrycia głowy – Fascynacja (autorka bloga http://zachciankipannyanki.blogspot.com).
Przy okazji jeszcze raz chciałabym podziękować uczestniczkom naszych metamorfoz, oraz wszystkim zaangażowanym w ich organizację. Byłyście świetne, wielkie brawa!
Więcej zdjęć znajdziecie na profilu Pin-up Project. Zapraszam.

13 maja 2013

Kolejowa podróż w czasie.



“I am the passenger and I ride and I ride
I ride through the city's backsides
I see the stars come out of the sky
Yeah the bright and hollow sky
You know it looks so good tonight
I am the passenger
I stay under glass
I look through my window so bright
I see the stars come out tonight
I see the bright and hollow sky
Over the city's ripped backsides
And everything looks good tonight”

Wizyta w skierniewickiej parowozowni była prawdziwą podróżą w czasie. Wysłużone zabytkowe pociągi i niszczejące budynki przywodzą na myśl apokaliptyczną wizję powojennego opuszczonego miasta. Ostatnia, spóźniona pasażerka, w oczekiwaniu na pociąg, który nigdy nie przyjedzie…
Jeszcze nie tak dawno temu, kiedy samochody posiadali nieliczni a regularny transport lotniczy nie istniał, długie podróże koleją były koniecznością. Dziś są luksusem. Może o tym nie wiecie, ale nadal można podróżować słynną koleją transsyberyjską. Za bilet na ponad dwutygodniową wyprawę pociągiem z Moskwy do Pekinu trzeba zapłacić około 3000 euro (bez wyżywienia i opłat dodatkowych), a chętnych nie brakuje!
Jesteś miłośnikiem kolei, ale nie lubisz syberyjskich chłodów? Zamiast „Anny Kareniny” wolisz „Pożegnanie z Afryką”? Równie ciekawie zapowiada się wyprawa do Namibii. Dwutygodniowa podróż pociągiem Desert-Express przez afrykańskie bezdroża to wydatek około 5500 euro, pakiet niezapomnianych wrażeń w cenie. 
 
No i wreszcie, last but not least, to o czym marzy każda miłośniczka klasycznych kryminałów (czyli Lady również) – podróż słynnym Orient Express. Sześciodniowa trasa Paryż – Budapeszt – Bukareszt – Stambuł kosztuje jedynie 7400 euro od osoby. W 1982 roku milioner James Sherwood stworzył spółkę Venice Simplon Orient Express. Zafascynowany historią słynnego pociągu postanowił jak najwierniej odtworzyć jego oryginalny wygląd. Wykupił wszystkie 35 wagonów i podjął się zadania ich renowacji, tak by wskrzesić ich dawny blask. Wygląd przedziałów jest zgodny z tym z początku XX wieku, zadbano nawet o takie szczegóły jak np. wyposażenie wagonów w kryształy w stylu Art deco! No dobrze, to gdzie jedziecie? Ja w każdym razie, po raz kolejny przeczytam „Morderstwo w Orient Expresie”. 

Zdjęcia - Rafał Wójcik, Analog Photo Style

Stylizacja:
Hair, MUA - twórczość własna,
Kurtka - Tesco F&F,
Spódnica - szyta na miarę,
Pończochy - Eva Crystal RHT, nylony.pl
Bluzka - Promod,
Buty - Deichmann,
Etola - vintage,
Rękawiczki - nn.

Przydatne linki: 
Czarterowy pociąg Desert-Express 

6 maja 2013

Z wizytą w zabytkowej parowozowni w Skierniewicach.



W miniony weekend miało miejsce rozpoczęcie kolejnego sezonu turystycznego w Parowozowni Skierniewice, zorganizowane przez Polskie Stowarzyszenie Miłośników Kolei. Pomimo nienajlepszej pogody, chętnych do obejrzenia i sfotografowania zabytkowych pociągów nie brakowało.

Parowozowni Skierniewice zapewne nie muszę przedstawiać żadnemu miłośnikowi kolei. Została założona w 1845 r. i była czynna dla potrzeb kolei do początku lat 90. XX w. Z pierwotnego obiektu do dziś przetrwała jedynie tak naprawdę niezmieniona lokalizacja, bo parowozownia ma długą i burzliwą historię. 

W czasie I wojny światowej parowozownia została niemal całkowicie zniszczona, najpierw przez wojska niemieckie (jako ważny strategicznie obiekt padła ofiarą niemieckiej taktyki zniszczeń masowych i tworzenia „pustki komunikacyjnej” na przedpolu wroga) a następnie przez wycofujące się wojska rosyjskie. Po zakończeniu wojny parowozownia została szybko odbudowana, prowadzenie regularnego ruchu pociągów w pierwszych latach powojennych wymagało uruchomienia zaplecza naprawczego dla mocno zdewastowanego taboru. 



Dalszy nieoczekiwany rozwój skierniewickiej parowozowni przyniosła II wojna światowa, zmieniająca główne kierunki przewozów i sytuację trakcyjną. Skierniewicką lokomotywownię postanowiono przystosować do obsługi ciężkich parowozów towarowych oraz wykonywania napraw rewizyjnych i awaryjnych (bardzo częstych w warunkach wojny) - modernizację rozpoczęto na przełomie lat 1940/41.
 
 

W pierwszych latach po zakończeniu wojny w parowozowni nie zachodziły większe zmiany. Po elektryfikacji wszystkich linii zbiegających się w Skierniewicach w lokomotywowni pozostały tylko lżejsze parowozy. Od 1983 r. rozpoczął się kilkuletni okres modernizacji obiektów lokomotywowni, związany z przystosowaniem jej dla nowych rodzajów trakcji. Niestety ciągle malejąca liczba przewozów kolejowych i bliskie sąsiedztwo dużych lokomotywowni w Warszawie, Kutnie, Łodzi i Piotrkowie zadecydowały o zamknięciu parowozowni w 1991 r. 
 

W tej sytuacji Polskie Stowarzyszenie Miłośników Kolei podjęło się opieki nad parowozownią i utrzymania jej, jako czynnego skansenu techniki kolejowej i muzeum zabytkowego taboru. Niestety, nie wszystkie urządzenia udało się uratować przed pocięciem na złom lub wywiezieniem do innych jednostek. W 1992 r. Koleje Państwowe wystąpiły z propozycją przejęcia przez Stowarzyszenie niepotrzebnej już wtedy lokomotywowni. W 1994 r. obiekt został wpisany do rejestru zabytków. A w 2002, po dziesięciu latach załatwiania spraw formalnych, PSMK stało się pełnoprawnym właścicielem zasadniczej części kompleksu byłej skierniewickiej parowozowni. Od tego czasu trwa gromadzenie eksponatów przez PSMK: lokomotyw i wagonów, oczekujących złomowania w różnych zakątkach kraju, starych semaforów i innych urządzeń. (Tekst został napisany na podstawie informacji ze strony PSMK).

Jeżeli macie ochotę na chwilę cofnąć się w czasie, aby zobaczyć kolej sprzed lat, koniecznie odwiedźcie Parowozownię Skierniewice. Ponieważ zarządzające obiektem PSMK jest organizacją społeczną, opierającą się wyłącznie na pracy społecznej członków i wolontariuszy, parowozownia może być udostępniana do zwiedzania tylko w wyznaczonych terminach, które znajdziecie tutaj: http://www.psmk.org.pl/zwiedzanie-imprezy/

Dodam jeszcze, że tego samego dnia miał również miejsce plener fotograficzny, w którym wzięłam udział wspólnie z fotografem Rafałem Wójcikiem. Zdjęcia z tego pleneru pokażę już niedługo, dziś tylko mała zapowiedź.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...