Moda retro, styl vintage, piękne i klimatyczne miejsca.
Stylizacje inspirowane nostalgią za minionymi laty,
dwudziestoleciem międzywojennym i złotymi latami Hollywood.

29 listopada 2013

Pin Up & Burlesque Party vol. 3 – dużo zdjęć!

Betty Q
fot. Arkadiusz Kędziora, Fotoarkadia

Od imprezy minęły już trzy tygodnie, a ja dopiero zebrałam się na post ją podsumowujący. Było świetnie! I to dzięki wam – naszej publiczności! Dzięki, że z nami jesteście!
 
 fot. Nosferat Factory
Dziękuję też wszystkim zaangażowanym w naszą imprezę: performerkom, prowadzącemu Łukaszowi, Milczącemu Asystentowi Rafałowi, Retro Pasjonatom, ekipie Black Garden, naszym fotografom i kamerzystom, Dj-owi Oldstyle, zespołowi, no i oczywiście klubowi Scenografia! 
Tak na scenie prezentowały się uczestniczki sceny otwartej:
Rose de Noir
Santa Evita
Black Lady
fot. Arkadiusz Kędziora, Fotoarkadia
A to już pokazy zaproszonych przez nas performerek:
Betty Q
fot. Rafał Wójcik
Juicy Jane & Coco de Chocolat
BonBon La Kritz
Juicy Jane
Coco de Chocolat

 fot. Arkadiusz Kędziora
 Wielki finał - zbiorowe tassel twirling:
fot. Nosferat Factory
 Ale to nie wszystkie atrakcje, które czekały na naszych gości:
Stoisko Greta Vintage Store
Pokaz mody Black Garden
Doskonale zaopatrzony bar w Scenografii (to moje ulubione zdjęcie z imprezy...)
Koncert Burnin' Hearts
 
Plan zdjęciowy z samochodami Retro Pasjonatów.
Milczący Asystent i jego mini show
 fot. Arkadiusz Kędziora, Fotoarkadia
Wybory Miss Pin Up & Burlesque Party
fot. Nosferat Factory
I jeszcze mały rzut oka od kulis:
 
 fot. Rafał Wójcik
Przy wejściu straż pełniłam z Niną Holy, bez której nie dałabym rady wszystkiego ogarnąć. Dzięki!
 I jeszcze obowiązkowa sweet focia z Betty :)
Naughty Betty
Hey Soldier!
 fot. Nosferat Factory
Ostatnie podziękowania kieruję do niezastąpionej Vintage Girl – całkiem zgrany z nas duet :)

Do zobaczenia za rok w Scenografii!
 A już niedługo (mam nadzieję) pokażę zdjęcia, z sesji, która miała miejsce w Scenografii.
fot. Konrad Gawrysiak

26 listopada 2013

Peekaboo! I see you.

Powrót do korzeni, zarówno merytorycznie, jak i kolorystycznie. Wreszcie zamieszczam post typowo „ubraniowy”, oraz potwierdzam, że Lady chadza w czerni. 
Przyznaję, że w związku z natłokiem spraw związanych z organizacją Pin Up & Burlesque Party nie miałam ostatnimi czasy głowy do robienia zdjęć kolejnym zestawom. Poza tym rano i tak bym nie zdążyła, a kiedy wracam do domu jest już kompletnie ciemno. Nie oznacza to jednak, że nie dbam o to, co mam na sobie. Uzbierało mi się kilka ciuchów, które aż się proszą, żeby je pokazać. I tak pierwszy w kolejce był ten oto niepozorny na pierwszy rzut oka sweterek. 
 
Uzupełniony o ołówkową spódnicę i buty na niewielkim obcasie, tworzy image skromnej sekretarki. Jednak jeden rzut oka z innej perspektywy, ujawnia jej drugie, nie tak grzeczne oblicze.
 
Sweter - prezent,
Spódnica - Tesco F&F,
Buty - Deichmann.
Bardzo polubiłam się ostatnio z tą dzianinową spódnicą, jest bardzo wygodna i jednocześnie dobrze wygląda. Proszę, nawet na retro blogu można czasem trafić, na ciuch, będący trendy w sezonie (czy w ogóle jeszcze mówi się trendy, czy to już passe?).
PS. Przypominam o mikołajkowym konkursie!

23 listopada 2013

Mikołajkowy konkurs z Greta Vintage Store.

Mam dla was niespodziankę. Wspólnie z GretaVintage Store zorganizowałyśmy konkurs! Do wygrania zestaw pończoch i gadżetów pończoszanych o wartości 150 zł!
Co trzeba zrobić? Wystarczy w terminie do 2 grudnia przesłać na adres: retroladyinblack@o2.pl kolaż, którego tematem będą Mikołajki w stylu retro. Nie muszę chyba wspominać, że motywem przewodnim muszą być pończochy :)
Każdy uczestnik może przesłać dowolną ilość propozycji. Szanowne jury - czyli Lady in Black oraz Maria Greta wyłoni zwycięzców, ogłoszenie wyników w Mikołajki! 
Warunkiem uczestnictwa jest polubienie oraz udostępnienie Gretowego fanpaga: GVS na fb oraz polubienie Lady in black.
Zapraszam serdecznie do zabawy :)

18 listopada 2013

Chodźmy dziś na spacer, na przechadzkę w stylu retro...

„Gdybym mógł
Być jak duch
Mieszkałbym w twojej kieszeni
Od jesieni do jesieni”

 
Od jesieni, do jesieni – gdybym mogła, to rok zaczynałby się i kończył właśnie jesienią... Wraz z moją ulubioną porą roku wracam do czerni i bardziej mrocznych zdjęć. Razem z latem odeszły pin-up'owe stylizacje, powracają te spokojniejsze, sięgające do mody lat wcześniejszych. Wreszcie ciemne stroje nikogo nie dziwią, można otulić się ciepłymi dzianinami i futrami.
 

Był to jeden z tych ciepłych październikowych dni, kiedy liście zaczynają opadać i przybierają wszelkie możliwe kolory. I choć mamy już chłodny listopad, to miło wspomnieć złotą jesień.
 
Dzisiejsze zdjęcia są efektem spotkania z fotografem, kryjącym się pod pseudonimem Efilates. Mam nadzieję, że przypadły wam do gustu.

stylizacja:
gorset - Absynt,
bluzka - Pretty Girl,
spódnica - szyta na miarę,
rękawiczki - Ko-moda,
futro - vintage,
buty - Deichmann.

17 listopada 2013

Zaproszenie na spektakl „Duch Pikadora”.

Już 23 listopada w warszawskim Forcie Sokolnickiego odbędzie się jednorazowy i niepowtarzalny spektakl "Duch Pikadora" w reżyserii Michała Walczaka, z gwiazdorską obsadą - Rafałem Rutkowskim, Grzegorzem Małeckim, Arkadiuszem Janiczkiem, Ewą Konstancją Bułhak i Anną Smołowik.
„Duch Pikadora” to połączenie szalonej komedii retro z wieczorem kabaretowym w stylu międzywojennych teatrzyków. Forma spektaklu jest zarazem hołdem, ale też odświeżeniem dla współczesności zapomnianej formuły inteligenckiego kabaretu literackiego, którego Julian Tuwim jest oczywistym patronem.
Mam dla was niespodziankę, pierwsza osoba, która odpowie na pytanie: jaki tytuł nosi poemat Juliana Tuwima, którego akcja dzieje się w Łodzi, otrzyma podwójne zaproszenie na spektakl.

14 listopada 2013

Blondyna – Milord.

Dzisiaj mocno nieskromnie, ale wreszcie mogę się pochwalić efektami pracy sprzed kilku miesięcy. Nikt już zapewne nie pamięta, ale kiedyś opisywałam pewną wyprawę do Poznania i jej tajemnicze efekty. Poszukiwano blondynki do zdjęć, ja się zgłosiłam i voila, jestem na okładce płyty zespołu Milord.
 
 

11 listopada 2013

Pin Up & Burlesque Party- syndrom dnia następnego.

Juicy Jane, Betty Q, Lady in black i Vintage Girl.
I nie chodzi mi wcale o kaca... Po tygodniach intensywnych przygotowań nagle nastała cisza i spokój. A ja nie mogę sobie znaleźć miejsca.
Trudno mi pisać relację z imprezy, której właściwie nie widziałam. Choć tym razem nie byłam przez cały czas za kulisami, to dla odmiany stałam na bramce przy wejściu witając gości (przy okazji pozdrawiam serdecznie wszystkie osoby, które mnie poznały i zagadywały). Wcześniej przez kilka godzin próbowałam wspólnie z Dagmarą dopiąć wszystko na ostatni guzik, rozwiązać pojawiające się w trakcie nagłe problemy i myślę, że nam się to udało. I mam nadzieję, że wszyscy wyszli z imprezy zadowoleni.
Poniżej zamieszczam linki do relacji prasowych, które pojawiły się do tej pory w mediach. Jeśli jesteście ciekawi – zapraszam, do czytania i oglądania zdjęć.
Obiektywna Łódź:  
I wreszcie partner naszej imprezy, serwis specjalny Dzień Dobry Łódź: 
Przy okazji, chciałabym gorąco podziękować publiczności – byliście wspaniali!
No i oczywiście dziękuję wszystkim uczestniczkom i uczestnikom tego wydarzenia, bez was i waszego zaangażowania nie dałybyśmy rady.

6 listopada 2013

Archiwa cyfrowe - miejsca, które łączą tradycję i nowoczesność.

Czy dbałość o pamięć o przeszłości i nowoczesne technologie mogą iść w parze? Choć informatyzacja i cyfryzacja stoją pozornie w opozycji do tradycyjnych form zbierania i udostępniania eksponatów muzealnych i archiwaliów, w rzeczywistości stają się jedynym ratunkiem dla wielu z nich. Właśnie dzięki nowoczesnym technologiom udaje się ocalić od zniszczenia i zapomnienia wiele cennych materiałów.
Osobiście bardzo się cieszę, że rozwój technologiczny zostaje wykorzystany również w ten sposób. Co więcej, już nie tylko garstka pasjonatów i miłośników staroci wykorzystuje nowoczesne media do dzielenia się swoimi zbiorami. Dzieje się tak na szczeblach regionalnym i krajowym. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowe wspiera poprzez programy finansowe digitalizację polskiego dziedzictwa kulturowego, dzięki czemu jego cyfrowe zasoby są już w dużej części dostępne bezpłatnie w internecie.

Jedną z instytucji, która gromadzi i udostępnia pasjonujące materiały archiwalne jest Narodowy Instytut Audiowizualny, który digitalizuje min. zasoby mediów publicznych. Na liście utworów znajdują się dokumenty, audycje edukacyjne, przedstawienia Teatrów Telewizji, animacje i fabuły oraz blisko 1000 audycji radiowych. Zajrzyjcie do NINATEKI na chwilę i jestem pewna, że wpadniecie po uszy.


Ja sama uwielbiam podróże w przeszłość, w które zabiera mnie Narodowe Archiwum Cyfrowe. W swoich zbiorach NAC zawiera obecnie 163 tysiące fotografii datowanych od lat 70-tych XIX wieku do czasów współczesnych. Zbiór ten jest niesamowicie bogaty, pozwala na zobaczenie Polski z dawnych lat o jakiej wielu z nas nie ma w ogóle pojęcia. Możemy zobaczyć życie socjety i bohemy artystycznej, jak i obraz szarej codzienności, miejskiej i wiejskiej biedy, niewyobrażalnej wprost w dzisiejszych czasach.
 

Również w zbiorach Biblioteki Narodowej znajduje się wiele ciekawych materiałów. Prowadzony przez BN serwis Polona, udostępnia obecnie ponad 38 tys. obiektów w postaci cyfrowej. Są to najważniejsze wydania tekstów literackich i naukowych, dokumenty historyczne, czasopisma, grafika, fotografie, rysunki, druki i rękopisy muzyczne oraz mapy.
Wiele mniejszych bibliotek również korzystając z okazji i funduszy digitalizuje swoje zbiory. W Internecie bez problemu znajdziecie zasoby ze swojego regionu. Jako łodzianka, muszę wskazać na Wojewódzką Bibliotekę Publiczną w Łodzi, która również prowadzi swoją Bibliotekę Cyfrową. Można tam zobaczyć wiele wspaniałych archiwaliów. 
Mnie zupełnie wciągnęły stare wydania Łódzkiego Echa Wieczornego z lat 1925-1928 oraz Expressu Wieczornego Ilustrowanego z lat 30tych ubiegłego wieku. 
Z cyklu: nagłówki nie do ogarnięcia :)

Czytam je z zainteresowaniem, którego nie potrafią we mnie wzbudzić dzisiejsze wiadomości i sensacje. Ponieważ ówczesne gazety były po trosze mieszanką rzetelnych wiadomości i prasy bulwarowej, z wypiekami na twarzy czytam o bolszewikach i zaraz obok o dramatycznym podwójnym samobójstwie z miłości oraz procesie o kradzież. Ciekawostka – wtedy nie słyszano jeszcze o ochronie danych osobowych i personalia świadków, oskarżonych i ofiar, wraz z adresami zamieszkania widnieją czarno na białym!
Piękny rym, a fani ŁKS mogą stwierdzić, że do dziś aktualny :)
Ten gazetowy humor - suchar codzienny...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...