Moda retro, styl vintage, piękne i klimatyczne miejsca.
Stylizacje inspirowane nostalgią za minionymi laty,
dwudziestoleciem międzywojennym i złotymi latami Hollywood.

30 grudnia 2013

Tiul i perły.

Tiulową spódnicę kupiłam na ostatnią edycję Pin Up & Burlesque Party w Scenografii. Już od dłuższego czasu (od tego posta konkretnie) „chodziło” za mną takie tiulowe cudo, ale nie było odpowiedniej okazji, żeby się w tiule ubierać. 
Wydawało mi się, że tiulowa spódnica nie jest zbyt praktyczna i będzie zalegała w szafie – otóż myliłam się. Spódnica oprócz tego, że witała gości naszej burleskowej imprezy, to była już ze mną w teatrze, przyjmowała rodzinę w Święta i szykuje się na Sylwestra :) Zamówiłam ją przez internet w Salonie Sukni Ślubnych Pablo Morales, w którym zamawiałam moje petticoat oraz tę spódnicę.
A żeby nie było zbyt mrocznie strój postanowiłam ozdobić perłową bransoletką i naszyjnikiem. Wyręczyłam Mikołaja i jeszcze przed Wigilią zrobiłam sobie taki prezent. Tak się prezentowałam w Święta:
Spódnica - Salon Pablo Morales,
Bluzka - Orsay,
Biżuteria - Angela Jewellery,
Paznokcie - Rimmel i Inglot.
Dla przypomnienia, tak spódnica prezentowała się podczas Pin Up & Burlesque Party:
Juicy Jane, Betty Q, ja i Vintage Girl.
fot. Natalia Brandeburg
 

27 grudnia 2013

Cloche hat na miarę.

Uważam, że dobór nakrycia głowy jest jednym z trudniejszych zadań. Kapelusz musi przecież pasować zarówno do kształtu twarzy, kolorytu cery i włosów, fryzury jak i do całej figury oraz stylu ubierania. I choć bardzo lubię kapelusze i chciałabym powrotu mody na ich noszenie, to sama mam problem z kupnem.
Moim ulubionym modelem jest tzw. cloche hat. Ten typ kapelusza został zaprojektowany i rozpropagowany przez milionerkę Karolinę (dodatkowy punkt za imię) Reboux w 1908 roku. Stał się wyjątkowo popularny w latach dwudziestych ubiegłego wieku. Cloche (od słowa dzwon po francusku) hat zwykle był wykonany z filcu, przylegał ściśle do głowy, miał małe rondo i noszony był nasunięty głęboko na czoło. Żadna ówczesna modnisia, nie mogła się bez niego obejść. 
Karolina Reboux w słomkowym modelu
Marlena Dietrich (to już nieco zmodyfikowany cloche hat - z większym rondem)

Greta Garbo
Louise Brooks
Vilma Banky
Pola Negri
Zainspirowana klasycznym cloche hat z lat 20-tych wyruszyłam na poszukiwanie kapelusza idealnego. Zawsze jednak było coś nie tak, a to nie ten kolor, albo kształt, albo wreszcie rozmiar. Rozważałam również zakup przez Internet, ale nie mogłam się na nic zdecydować bez mierzenia. W końcu, nieco zdesperowana, udałam się do modystki. I bardzo żałuję... że nie zrobiłam tego wcześniej. 
fot. Konrad Gawrysiak
Sama wybrałam kolor i fason (i mogłam też liczyć na fachową poradę w tym względzie), pani wzięła miarę i po tygodniu mój wymarzony kapelusik był gotowy. Polecam gorąco takie rozwiązanie, cena (zależy oczywiście od rodzaju i ilości materiału) nie jest wcale większa od cen kapeluszy, które można kupić w popularnych sieciówkach, a jakość wykonania jest bez porównania wyższa. 
 
fot. Konrad Gawrysiak
kapelusz - modniarstwo Roma,
panterkowy szalik - z ryneczku.

22 grudnia 2013

Dziewczyna z perłami.

Łzy aniołów, w starożytnej Grecji były symbolem Afrodyty - bogini piękna a w wierzeniach hinduskich matka natura w dniu ślubu córki boga Wisznu przyozdobiła w nie pannę młodą. Perły, bo o nich mowa, to jedne z najpiękniejszych kamieni szlachetnych. Kiedyś ich nie lubiłam, uważałam, że są zarezerwowane dla starszych pań. Jednak przekonałam się, że byłam w błędzie, perły można nosić zawsze.

Krótki naszyjnik z pereł nieodłącznie kojarzy mi się ze stylem lat pięćdziesiątych, sweterkami bliźniakami i rozkloszowanymi spódnicami. Oto moja wariacja na ten temat, a jednocześnie propozycja świątecznego stroju.
Czarną sukienkę kupiłam już jakiś czas temu na wyprzedaży w Pretty Girl. Jest uszyta z dwóch rodzajów materiału. Niestety, co staje się chyba zwyczajem firmy, spódnica ma tendencję do gniecenia. A faktura materiału dodatkowo podkreśla zagniecenia na zdjęciach (w rzeczywistości nie były aż tak widoczne). Mimo tego drobnego mankamentu jestem z niej bardzo zadowolona. W zestawieniu z perełkami i czółenkami na obcasie, będzie idealna na wieczorne wyjście, a z balerinkami i marynarką – do pracy. 

PS. Nie wiem, czy wiecie, ale perłom przypisywano leczniczą moc. Uważano, że sproszkowane perły leczą wiele różnych dolegliwości. Moje są sztuczne, więc nie robię sobie nadziei...
Sukienka - Pretty Girl,
Buty - CCC,
Dodatki - nn.

17 grudnia 2013

Beżowe dodatki.

Zauważyłam, że od dłuższego czasu nie było na blogu postu poświęconemu dodatkom. Ponieważ na co dzień dbam również o ich dobór, postanowiłam szybko nadrobić te braki. Moje zimowe palta są wyłącznie czarne, dlatego staram się urozmaicać je dodatkami w innym kolorze. W poprzednich sezonach stawiałam już na brąz i ostatnio fiolet, w tym roku postanowiłam nieco „rozjaśnić” wizerunek i zainwestowałam w beż. Nie ja jedyna - czarno beżowe zestawy są uniwersalne i ponadczasowe, poniżej zamieszczam zdjęcia inspirujących elegantek.
 
 
Ostatnio bardzo polubiłam ten kolor, jest neutralny, pasuje do wszystkiego i każdy może dobrać dla siebie odpowiedni odcień. 

Do beżowej czapki w stylu lat 20-tych dokupiłam szalik w panterkę - retro i z pazurem. Ostatnia w moje ręce trafiła duża torba z zapięciem markującym bigiel (w rzeczywistości jest na ekspres). Wreszcie mam torbę, w której zmieszczę dosłownie wszystko :) I wreszcie wymarzone, czarne, sznurowane kozaki na obcasie. Zimo przybywaj - jestem gotowa.
Kapelusik - od modystki,
Torba, szalik - nn,
Kozaki - Centro.

14 grudnia 2013

I've been an awful good girl - my Christmas list.

Santa baby, just slip a sable under the tree, for me
I've been an awful good girl
Santa baby, so hurry down the chimney tonight.
1. Garterina High Girdle - Nylonessa, 2. Rago Lacette, 3. Lydia - Kiss me deadly, 4. Red Sirena - Kiss me deadly.

Santa baby, an 54 convertible too, light blue
I'll wait up for you dear
Santa baby, so hurry down the chimney tonight.
Cervin Capri.

Think of all the fun I've missed
Think of all the fellas that I haven't kissed
Next year I could be oh just as good
If you'd check off my Christmas list.
Lena Hoschek

Santa baby, I wanna yacht and really that's
Not a lot
I've been an angel all year
Santa baby, so hurry down the chimney tonight.


Santa honey, one thing I really do need, the deed
To a platinum mine
Santa baby, so hurry down the chimney tonight.
1. Pończochy Vintage Dior, 2. Perfumy J'adore Dior.

Santa cutie, I'm filling my stocking with a duplex, and checks
Sign your 'X' on the line
Santa cutie, and hurry down the chimney tonight.
Art Deco by Dita von Teese

Come and trim my Christmas tree
With some decorations bought at Tiffany's
I really do believe in you
Let's see if you believe in me

Santa baby, forgot to mention one little thing, a ring
I don't mean a phone
Santa baby, so hurry down the chimney tonight.

Hurry down the chimney tonight
Hurry down the chimney tonight. 

8 grudnia 2013

Makijaż do zdjęć – kilka porad.

Spotykam się czasem z pytaniami, dotyczącymi makijażu do sesji fotograficznych. Jak wiecie często do zdjęć maluję się sama. Nie jestem wizażystką, ale miałam przyjemność współpracować z kilkoma świetnymi dziewczynami i podejrzeć ich warsztat. Choć odpowiedni makijaż to kwestia bardzo indywidualna, zależy od typu urody, cery, no i efektu, jaki chcemy uzyskać, postaram się zamieścić kilka uniwersalnych (mam nadzieję) wskazówek, które powinny się sprawdzić podczas robienia zdjęć - nie koniecznie profesjonalnych.
  1. Peeling.

Jeśli chcecie, żeby cera wyglądała na świetlistą i wypoczętą, nie możecie zapominać o peelingu. Najlepiej zrobić go dzień wcześniej, żeby niepotrzebnie nie podrażnić twarzy przed zdjęciami. Ja używam peelingujących płatków Cleanic – są bardzo wygodne w użyciu.

  1.   Korekta cery.

Rzadko która z nas może pochwalić się nieskazitelnie alabastrową cerą. Całe szczęście na rynku mamy szeroki wybór korektorów do twarzy. Na co dzień używam jedynie lekkiego korektora pod oczy, jednak do sesji potrzebuję czegoś więcej. Ostatnio kupiłam korektor do twarzy i pod oczy Inglot – kosmetyki dwa w jednym pozwalają odetchnąć portfelowi.
Zanim użyję fluidu nakładam na skórę krem BB (Blemish Balm), który stapia się z cerą, sprawiając że twarz jest naturalnie wygładzona, z wyrównanym kolorytem. Ponadto posiada właściwości nawilżające i odżywiające. Natomiast korektor nakładam na koniec.

  1.   Makijaż.
Makijaż do zdjęć powinien być nieco przerysowany. Nie chodzi o to, żeby zaraz umalować się na misia pandę. Jednak bez odpowiedniego oświetlenia subtelny makijaż zwyczajnie zniknie na zdjęciu. Dlatego oczy i usta powinny być wyraźnie zaakcentowane. Polecam czarną kreskę, bądź smokey eyes, wydłużone kocie oczy naprawdę dobrze wychodzą na zdjęciach.
Tak naprawdę makijaż warto zaczynać właśnie od oczu – wiele cieni do powiek, szczególnie ciemnych i brokatowych, lubi się osypywać podczas nakładania i rozmazywać podczas prób usunięcia. Dlatego łatwiej po prostu zmyć ich pozostałości z twarzy i dopiero nałożyć bazę i fluid.
Ważna uwaga dla pań o jasnych brwiach (jak ja) – trzeba pamiętać o podkreśleniu brwi. Mnie samej często wydaje się, że mam zbyt ciemne brwi, jednak na zdjęciu okazują się ledwie widoczne.
Do makijażu ust zawsze używam konturówki, którą obrysowuję i wypełniam usta, zanim pomaluję je pomadką.
  1.   Matowienie/utrwalanie.

Chyba żadna z nas nie lubi, kiedy na zdjęciu widać błyszczącą skórę. Dlatego bardzo ważne jest jej odpowiednie zmatowienie. Prasowany puder świetnie sprawdza się kiedy śpieszymy się rano do pracy/szkoły. Jednak na specjalne okazje wato zainwestować w sypki puder matujący, który dodatkowo utrwali makijaż. Nakładamy go oczywiście odpowiednim dużym pędzlem do pudru.

  1.   Modelowanie twarzy.

Jeśli ktoś nie wierzy, ile można zdziałać odpowiednio używając rozświetlacza i bronzera, niech sobie wygoogluje Kim Kardashian bez makijażu. Oczywiście taki poziom wtajemniczenia w metody modelowania twarzy ma tylko ona i może mistrz Yoda. Ja polecam proste triki: róż/bronzer nałożony pędzlem ukośnie pod kościami policzkowymi a nad nim puder rozświetlający ładnie wyszczuplą i rozjaśnią twarz. 



 A może wy macie jakieś ciekawe porady? Zapraszam do komentowania.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...