Moda retro, styl vintage, piękne i klimatyczne miejsca.
Stylizacje inspirowane nostalgią za minionymi laty,
dwudziestoleciem międzywojennym i złotymi latami Hollywood.

6 kwietnia 2014

Wiosenny spacer.

Nadeszła wiosna, nareszcie jest idealna pogoda, żeby założyć nylony. Nie za zimno, nie za ciepło, w sam raz. Niejako rozpędem po zimie chodzę jeszcze cała w czerni, ale nawet mnie udzielił się wiosenny nastrój i mam ochotę na małe zmiany w szafie. Nie rezygnuję oczywiście z ulubionego koloru, ale pora wyciągnąć lżejsze i bardziej barwne ubrania.
 
Dzisiejsze niedzielne przedpołudnie wykorzystałam bardzo aktywnie, najpierw krótka sesja zdjęciowa (jej efekty niedługo na blogu), potem spacer po parku. Nobliwa plisowana spódniczka idealnie pasje do pończoch nylonowych i butów w fasonie T bar. Lubię pod takie grzeczne zestawy zakładać ciekawą bieliznę, choć nikt tego nie widzi, ja wiem, że wcale nie jestem grzeczną dziewczyną...
A propos pończoch, miałam je pierwszy raz na nogach i okazało się, że farbują :) Jeszcze nigdy nie spotkała mnie coś podobnego, a was? W każdym razie dowiedziałam się, że można utrwalić barwnik wodą z octem. Zobaczę, czy to pomoże.

A po południu, też nie zamierzałam się lenić ;)
Plisowana szyfonowa spódnica - Allegro,
Sweterek - F&F,
Nylony - Gio fully fashioned,
Okulary - I am,
Buty - Deichmann.

13 komentarzy:

  1. Miałam zamiar kupić Gio FF ze względu na atrakcyjną cenę, ale na nylony.pl (na którejś podstronie) znalazłam info że współczesne gio są niskiej jakości i można trafić na wadliwe pary. Po twoich zdjęciach przeproszę się z moją czarną jedwabną spódnicą z koła która wydawała mi się za długa :) Piękne okulary:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Pończochy kupiłam jako drugi sort, więc były tańsze i można się było spodziewać, że coś się z nimi zadzieje. Ale wyglądają całkiem ładnie na nodze i wytrzymały aktywny dzień, więc nie żałuję kupna.

      Usuń
  2. Piękna wiosenna sesja!! Cudownie wyglądasz przy tych forsycjach!! Spódnica prawdziwa perełka!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie i z klasą. W czerni - a wiosennie. Potrafisz to. Zadziorność tkwi w detalach. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ty grzeczna dziewczynka? No proszę Cię;)
    Nawet w plisowanej, czarnej spódnicy daleko Ci do nobliwości.

    Też mam ochotę na kolory, np. na białe trampki;), jednak pomarzę sobie tylko, bo pies i dzieci często depczą po nogach.

    OdpowiedzUsuń
  5. W wodzie z octem płukałam farbujące czarne spodnie, więc może i na nylony da radę:)
    Zestaw nobliwy, ale dzięki tym nylonom daje do myślenia... bo na czymś pewnie się trzymają...seksownym:D
    Pięknie wyglądasz!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wymoczyłam, ale nadal farbują - choć mniej. Jest jeszcze pomysł, żeby je wygotować w wodzie z octem, ale się trochę boję :(
      Dziękuję za komentarz.

      Usuń
  6. Ja ostatnimi czasy mam alergię na czerń. Tobie jednak w tym kolorze fantastycznie, nawet wiosną :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kojarzysz mi się tu bardzo z Ditą von Teese...w czerni..zakryta prawie pod samą szyję..a jednak zadziorna:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...