Moda retro, styl vintage, piękne i klimatyczne miejsca.
Stylizacje inspirowane nostalgią za minionymi laty,
dwudziestoleciem międzywojennym i złotymi latami Hollywood.

23 czerwca 2014

Polka dots na spacer.

Chyba żaden inny deseń nie kojarzy się tak letnio i dziewczęco, jak groszki. Groszki nieodzownie nasuwają również myśl o stylu pin up.
Historia tego wzoru sięga najprawdopodobniej połowy XIX wieku, wtedy groszki pojawiły się na Wyspach Brytyjskich. Swoją anielską nazwę „polka dots” zawdzięczają popularnemu tańcowi – polce, choć właściwie nie do końca wiadomo dlaczego. Groszki pojawiały się w modzie lat 30 i 40 tych. Jednak ten kobiecy deseń największą popularność zdobył w latach 50-tych. Ponieważ groszki od zawsze kojarzyły się z latem, były i są nadal popularnym deseniem na kostiumach kąpielowych – ten najbardziej znany zaprezentowała w latach 50 tych Marylin Monroe, a w latach 60 tych pojawił się znany po dziś dzień przebój „Itsy Bitsy Teenie Weenie Yellow Polka Dot Bikini”.

Na zdjęciach (wybaczcie jakość, zdjęcia ze spaceru – robione kartoflem…) prezentuję moją wersję niezobowiązującego stroju, idealnego na letni spacer, garden party, czy po prostu kawę z koleżanką. Wygodnie i bez długiego szykowania przed lustrem :)
Sukienka - Pretty Girl,
Okulary - I am,
Sandały - nn.

11 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna sukienka! Ja przez bardzo długi czas nie lubiłam nosić groszków, ale ostatnio coraz bardziej się do nich przekonuję :) Swoją drogą to nawet nie wiedziałam, że groszki pojawiły się najpierw na Wyspach Brytyjskich :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również :) Dopiero zainteresowanie stylem pin up mnie do nich przekonało.
      Co do groszków i Wysp, to znalazłam taką informację, ale bez wyjaśnienia, czy faktycznie w tym miejscu po raz pierwszy zastosowano taki wzór na tkaninie, czy po prostu tam to zostało po raz pierwszy udokumentowane.

      Usuń
  3. Lubię ten deseń, ale muszę mieć na niego ochotę, jakiś specjalny nastrój - a paski mogłabym non stop;)
    Marzy mi się teraz taka obcisła ołówkowa w grochy- a la "szew na tyłku zaraz puści";))

    ha, nie wiem czy ta żyrafa (też prawie w grochy;) na drugim planie, to efekt zamierzony?;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja paski też ostatnio polubiłam. jeszcze chwila i będę musiała zmienić nazwę bloga.
      Żyrafa - mistrzyni drugiego planu :) Byłam ciekawa, czy ktoś zauważy, ale uznałam, że mogę sobie pozwolić od czasu do czasu na takie zdjęcie.

      Usuń
  4. Piękna sukienka, a grochy godne!!!
    Wspaniale wyglądasz:)

    OdpowiedzUsuń
  5. jestem zdeklarowaną fanką wszelkiej maści groszków, kropek i wielgachnych grochów i to bez względu na porę roku i okazję :) Twoja sukienka jest urocza

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...