Moda retro, styl vintage, piękne i klimatyczne miejsca.
Stylizacje inspirowane nostalgią za minionymi laty,
dwudziestoleciem międzywojennym i złotymi latami Hollywood.

11 października 2014

Frida.

Tak jak obiecałam, tematem przewodnim w październiku na blogu będzie Santa muerte. Dlatego chciałabym przedstawić sylwetkę kobiety, dzięki której po raz pierwszy zetknęłam się i zainteresowałam meksykańską kulturą i sztuką ludową, z której wywodzi się wizerunek Świętej śmierci.
W 2002 roku swoją premierę miał film "Frida" z doskonałą rolą tytułową Salmy Hayek. To właśnie wtedy nazwisko Fridy Kahlo dotarło do masowego odbiorcy i na dobre zagościło w popkulturze. Choć uczciwie trzeba przyznać, że "boom" na twórczość Fridy trwał już od kilku lat. Albo raczej, dopiero od kilku lat. Bo choć zmarła w 1954 roku malarka pozostawiła około 200 prac, to przez lata była wspominana jedynie przez pryzmat swojego męża - Diego Rivery. Cóż, taki był los wielu wybitnych kobiet w historii...
fot. Nickolas Muray

Frida urodziła się 6 lipca 1907 roku (choć sama wolała podawać datę 7 lipca 1910) w Coyoacán na przedmieściach Meksyku. Jej dzieciństwo i młodość przypadły na burzliwy okres rewolucji meksykańskiej. Sama, już w dorosłym życiu nie stroniła od politycznego zaangażowania, była zdeklarowaną socjalistką (użyczyła nawet schronienia samemu Lwowi Trockiemu, uciekinierowi ze stalinowskiej Rosji, i podobno miała z nim romans).
 

Życie Kahlo, choć dość krótkie, było niezwykle burzliwe i ciekawe. Nie będę tu zamieszczać jej biografii, zainteresowanych zachęcam do własnych poszukiwań (nawet Wikipedia zawiera dość wyczerpującą notę). Jednak nie da się przedstawić twórczości Fridy, bez choćby pobieżnej znajomości jej życiorysu. Twórczość tej malarki to głównie autoportrety, odnoszące się do jej stanu zdrowia, wewnętrznych przeżyć i seksualności.
Without Hope.
The dream the bed
Frida przeszła w dzieciństwie polio, którego skutki odczuwała przez całe życie. Kilka lat później, była ofiarą bardzo poważnego wypadku, który ledwo przeżyła. Przez około rok była unieruchomiona, zaś konsekwencją była trwała utrata zdrowia, problemy z poruszaniem i nawracające silne bóle. Prawdopodobnie z tego powodu nie udało jej się donosić upragnionej ciąży. Była wielokrotnie operowana, jednak nigdy nie wróciła do zdrowia. I właśnie wypadek i długie unieruchomienie stworzyły Fridę - malarkę.Zaczęła malować dla zabicia czasu. Była samoukiem, jej twórczość czerpała z meksykańskiej twórczości ludowej oraz stylów europejskich takich jak: symbolizm i surrealizm. Stworzyła jednak swój własny, niepowtarzalny styl, którego nie wahałabym się nazwać feministycznym.   
Girl with Death Mask
W 1929 roku poznała starszego o dwadzieścia lat, uznanego już wtedy w Meksyku artystę, Diego Riverę. Trudno powiedzieć co zauroczyło ją bardziej, jego twórczość, czy lewicowa działalność, w każdym razie wkrótce pobrali się, a historia ich małżeństwa, to historia burzliwej miłości, zdrad, rozstań i powrotów. Diego był znanym kobieciarzem, a i jawnie biseksualna Frida nie stroniła od skoków w bok (ponoć miała romans z Josephine Baker). Choć coraz bardziej schorowana, nie stroniła od alkoholu, była również uzależniona od środków przeciwbólowych (co akurat jest zrozumiałe).

Kiedy nazwano ją surrealistką miała powiedzieć: "Nigdy nie malowałam snów. Malowałam swoją rzeczywistość". Zmarła w wieku 47 lat w Meksyku. Obecnie w jej rodzinnym domu znajduje się muzeum poświęcone jej twórczości.
fot. Nickolas Muray

A tym, którzy nie widzieli filmu "Frida" - gorąco polecam. Szczególnie na jeden z długich jesiennych wieczorów.

6 komentarzy:

  1. Eh, jakikolwiek komentarz wobec jej dzieł wydaje się zbędny. Ja jej dzieła odbieram jako alegorię cierpienia, ogromnej tęsknoty, żalu i nadziei.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są niesamowite.
      Jednym z moich wielkich marzeń, jest wyprawa do Meksyku do Muzeum Fridy Kahlo.
      Może kiedyś, na emeryturze ;)

      Usuń
  2. WSPANIAŁA!
    pozdrawiam z Gdyni:*
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  3. Film "połknęłam" i barwna postać Fridy bardzo mnie ujęła, ale jej dzieła już niekoniecznie.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...