Moda retro, styl vintage, piękne i klimatyczne miejsca.
Stylizacje inspirowane nostalgią za minionymi laty,
dwudziestoleciem międzywojennym i złotymi latami Hollywood.

27 kwietnia 2014

Showgirl w Scenografii.

  I used to have a girlfriend known as Elsie
With whom I shared four sordid rooms in Chelsea
She wasn't what you'd call a blushing flower...
As a matter of fact, she rented by the hour
The day she died the neighbors came to snicker:
"Well, that's what comes from too much pills and liquor!"
But when I saw her laid out like a Queen
She was the happiest corpse I'd ever seen
 I think of Elsie to this very day
I remember how she'd turn to me and say
"What good is sitting all alone in you room?
Come hear the music play
Life is a cabaret, old chum
Come to the Cabaret!"

And as for me, and as for me
I made my mind up back in Chelsea
When I go
I'm going like Elsie

Start by admitting from cradle to tomb
It isn't that long a stay
Life is a cabaret, old chum
It's only a cabaret, old chum
And I love a cabaret!
Po nasyconych kolorystycznie zdjęciach (poprzedni post znajdziecie tutaj), tym razem przyszła kolej na czarno-białą wersję zdjęć ze Scenografii. Oczywiście autorem wszystkich zdjęć jest Konrad Gawrysiak.

25 kwietnia 2014

Nagość - fotografia erotyczna kiedyś i dziś.

Jak zmienił się w przeciągu ostatnich stu lat kanon urody? Jak zmienił się też sposób ukazywania kobiet na fotografiach?
Nareszcie dotarł do mnie zamówiony już jakiś czas temu album pt. „Erotyka. Lata dwudzieste, lata trzydzieste”, zawierający reprodukcje zdjęć erotycznych (głównie kobiecych aktów) z początku ubiegłego stulecia. Zdjęcia erotyczne są tak stare jak sama sztuka fotografii. Zachowały się choćby pochodzące z 1840 roku akty autorstwa Lerebours'a. Epoka wiktoriańska, tak cnotliwa i pruderyjna na zewnątrz, w rzeczywistości doprowadziła do rozkwitu prostytucji i fotografii erotycznej (w tym również nielegalnej pornografii – nie oszukujmy się, pornografia to nie wymysł naszych czasów). 
Stolicą aktu stał się otwarty i rozerotyzowany Paryż, właśnie tam wydawano jedno z pierwszych pism poświęconych fotografii aktu „La Beaute” (czyżby pradziadek Playboya i Hustlera?) oraz miał miejsce pierwszy konkurs takich zdjęć. Popularne stały się również pocztówki z motywem nagiego kobiecego ciała. To przewrotne, że w czasach, kiedy kobiety w ubiorze odkrywały co najwyżej kostki, ich nagie wizerunki były wszędzie dostępne.
 
 
 
Czy to zdjęcie nie jest kapitalne? Erotyka z poczuciem humoru!
Zdjęcia w albumie są piękne, wysmakowane i wysublimowane. Jednak najbardziej uderzyła mnie różnica, między kanonem urody kobiecego ciała wtedy i dziś. Dawniej, pokazywane na aktach kobiety, były dużo bardziej naturalne. Były sfotografowane w niemal zwyczajnych, lekko zalotnych pozach. Na zdjęciach widać owłosienie, którego próżno szukać teraz.

Jak to się stało, że obecnie na zdjęciach erotycznych ( i pornograficznych też) dorosłe kobiety są zupełnie pozbawione włosów na ciele? Przecież to jeden z atrybutów dojrzałości, również seksualnej. Obecnie prezentowane są ciała dorosłych kobiet, a jednocześnie są to jakby ciała lolitek. Dlaczego mainstream obliguje nas do depilacji całego ciała? Dlaczego próbuje się wmawiać mężczyznom, że tylko nienaturalnie wręcz gładka skóra jest piękna. Bo gładkie ciało lepiej wygląda na zdjęciach? Więc dlaczego nie każe nam golić głowy.... Jeszcze stosunkowo niedawno, bo w latach 70 i 80, w magazynach dla panów pokazywano zdecydowanie bardziej realistyczne zdjęcia kobiet.
Ale to co najbardziej rzuciło mi się w oczy, to różnorodność kształtów ciała, ukazana na zdjęciach. Są panie bardziej pulchne, i te szczuplejsze. Jedne mają duże pupy, inne większy biust. Duże, małe, o ciele w typie gruszki, albo klepsydry... Wszystkie zostały uznane za warte uwiecznienia dla potomności (weźmy pod uwagę, że w tamtych czasach fotografia nie była tak tania i łatwo dostępna jak dziś). 
 

Czy dziś którakolwiek z nich miałaby szansę trafić na rozkładówkę? To nie tylko Photoshop, który ujednolica wszystkie ciała, ale też jednakowe, wyuzdane pozy, bezmyślne spojrzenie i mina na rybkę, o tym samym adresie chirurga plastycznego nie wspomnę. Zdjęcia na okładkach pism są coraz bardziej odrealnione, niektóre są tak przetworzone lub poskładane z innych zdjęć, że należałoby je raczej nazwać grafiką komputerową, niż zdjęciem (pamiętacie słynną aferę ze zdjęciem Demi Moore, której doklejono ciało Ani Rubik?). 
I dla porównania: zdjęcie piękności z początków ubiegłego wieku i pewnej współczesnej celebrytki w reklamie bielizny. Czy nie wygląda nieco sztucznie? Dobrze, że choć pępek się uratował przed szalonym grafikiem...
Nagie ciało jest piękne, nie każde jest idealne, ale przecież ideał dla każdego może oznaczać coś innego. Uważam, że realistyczne i artystyczne zdjęcia nagości, powinny być pokazywane nastolatkom w szkołach. W innym przypadku będą dorastać z fałszywym obrazem tego, jak "powinna" wyglądać kobieta. Obrazem zaczerpniętym w głównej mierze z Internetu.
Jak bardzo zmienił się kanon urody i dlaczego akurat tak się stało? Jestem ciekawa waszych opinii, zapraszam do komentowania. Co o o tym sądzicie?

21 kwietnia 2014

Wild Thing – Modern Pin-up Girl .

Poddałam się, przyznaję. Już wiele razy próbowałam swoich sił w stylizacji typowo pin-up'owej. Jednak kolorowe i uśmiechnięte zdjęcia to zdecydowanie nie mój styl. Lepiej czuję się w klimatach bardziej mrocznych i stylizowanych na klasyczne zdjęcia vintage. Dlatego postanowiłam odpuścić, nic na siłę. Zdecydowałam się na styl pin-up, ale nie nawiązujący do klasycznych zdjęć/rysunków z epoki, tylko inspirowany nowoczesnym pin-up'em, bardzo popularnym obecnie za oceanem. I voila, zdjęcia pin-up, na których czuję się sobą.
 

Płaszczyk z motywem panterki (a właściwie ocelota – bo taką nazwę ma ten wzór) został uszyty według mojego pomysłu przez Lady Pin Up. Pierwsze podejście do szycia było średnio udane. Płaszcz, który otrzymałam niestety nie leżał na mnie, tak jak powinien i musiałam odesłać go do poprawki. I właśnie w takim momencie okazuje się, czy mamy do czynienia z profesjonalną firmą, czy nie. Lady Pin Up zdecydowanie stanęła na wysokości zadania, płaszczyk został poprawiony, przez cały czas byłam informowana co się dzieje, no i nie poniosłam żadnych dodatkowych kosztów. Wielkie brawa za obsługę klienta. 
Płaszczyk został uszyty na zamówienie, jest też spersonalizowany specjalnym haftem. Chyba łatwo się domyślić jaki napis wybrałam. Strój uzupełniłam chustą w panterkę i nietypowymi okularami. Ich oprawki mają koci kształt, jednak same szkła są okrągłe – ciekawe połączenie stylu lat 30'tych i 50'tych.
Płaszcz - Lady Pin Up,
Okulary - I am,
Nylony - Gio fully fashioned,
Pas do pończoch - Triumph,
Chusta - nn, 
Reszta - Allegro. 

16 kwietnia 2014

Wiosenne kwiaty - wiosna w domu.

W tym roku, jak nigdy chyba do tej pory udzielił mi się wiosenny nastrój. Do tego stopnia, że postanowiłam zasadzić (postawić?) kwiaty na balkonie. Karkołomne to było przedsięwzięcie, i ryzykowne bardzo, jako że uciekają przede mną wszelkie żywe rośliny. Jedynie kaktusy jakoś ze mną wytrzymują, ale i to nie wszystkie... W każdym razie wiedziona zapałem i dobrą radą przemiłego pana z kwiaciarni (no może nie do końca go posłuchałam, bo chciał mi wcisnąć bratki, ale wyglądały na delikatne, więc nie zaryzykowałam), zakupiłam cebulki hiacyntów i małe tulipany. 

Spójrzcie na pierwsze i ostatnie zdjęcie - widać różnicę, prawda? Jak do tej pory (odpukać) rosną i kwitną jak szalone :)
Moje tulipany, Holandio rośnie ci konkurencja :)
I wreszcie wielkanocne akcenty. Nie dużo ich, bo nie mam do tych świąt takiego sentymentu, jak do Gwiazdki, ale zawsze coś.
A skoro już o dekoracjach mowa, to takie kuchenne pudełka udało mi się nabyć w Biedronce. Kto by pomyślał, że tam nie tylko sukienki od projektantów sprzedają ;)
 
I jeszcze ostatnie zdjęcie z dedykacją dla Emnildy! Poznajcie pana Pusia.


13 kwietnia 2014

Come to the Cabaret!

 What good is sitting alone in your room?
Come hear the music play
Life is a cabaret, old chum
Come to the Cabaret

Put down the knitting, the book and the broom
It's time for a holiday
Life is a cabaret, old chum
Come to the Cabaret

 
Come taste the wine
Come hear the band
Come blow a horn, start celebrating
Right this way, your table's waiting

What good's permitting some prophet of doom
To wipe every smile away
Life is a cabaret, old chum
So come to the Cabaret!

Jak zapewne pamiętacie ostatnie Pin Up & Burlesque Party odbyło się w pięknym wnętrzu klubu Scenografia. Współpraca ze Scenografią ułożyła się idealnie, zatem kolejna edycja imprezy też tam zawita. A niejako przy okazji, mogłam skorzystać z okazji i zorganizowałam szybką sesję zdjęciową w klubie. Ponieważ wystrój Scenografii nawiązuje do kabaretowego wnętrza, oczywistą inspiracją dla stylizacji zdjęć były motywy rewiowe i kabaretowe. Stąd cylinder, dużo błyskotek, tiulu i koronek. I Liza Minnelli, jako niedościgniony wzór.
Gorset - Panache Masquerade,
Tiulowa spódnica - Salon Sukni Ślubnych Pablo Morales,
Rękawiczki - Ko-moda,
Pas, pończochy - nylony.pl,
Szpilki - www.stylowebuty.pl,
Cylinder - vintage, własność Vintage Girl.

6 kwietnia 2014

Wiosenny spacer.

Nadeszła wiosna, nareszcie jest idealna pogoda, żeby założyć nylony. Nie za zimno, nie za ciepło, w sam raz. Niejako rozpędem po zimie chodzę jeszcze cała w czerni, ale nawet mnie udzielił się wiosenny nastrój i mam ochotę na małe zmiany w szafie. Nie rezygnuję oczywiście z ulubionego koloru, ale pora wyciągnąć lżejsze i bardziej barwne ubrania.
 
Dzisiejsze niedzielne przedpołudnie wykorzystałam bardzo aktywnie, najpierw krótka sesja zdjęciowa (jej efekty niedługo na blogu), potem spacer po parku. Nobliwa plisowana spódniczka idealnie pasje do pończoch nylonowych i butów w fasonie T bar. Lubię pod takie grzeczne zestawy zakładać ciekawą bieliznę, choć nikt tego nie widzi, ja wiem, że wcale nie jestem grzeczną dziewczyną...
A propos pończoch, miałam je pierwszy raz na nogach i okazało się, że farbują :) Jeszcze nigdy nie spotkała mnie coś podobnego, a was? W każdym razie dowiedziałam się, że można utrwalić barwnik wodą z octem. Zobaczę, czy to pomoże.

A po południu, też nie zamierzałam się lenić ;)
Plisowana szyfonowa spódnica - Allegro,
Sweterek - F&F,
Nylony - Gio fully fashioned,
Okulary - I am,
Buty - Deichmann.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...