Moda retro, styl vintage, piękne i klimatyczne miejsca.
Stylizacje inspirowane nostalgią za minionymi laty,
dwudziestoleciem międzywojennym i złotymi latami Hollywood.

29 listopada 2014

Brocade Underbust.



Już od pewnego czasu nosiłam się z zamiarem kupna czarnego underbusta. I oczywiście jak na złość w żadnym z porządnych sklepów internetowych, mających w ofercie gorsety ze stalowymi fiszbinami, nie było odpowiadającego mi modelu i rozmiaru. W końcu, zapewne z racji zbliżającego się okresu świąteczno/sylwestrowo/studniówkowego sklep Restyle.pl uzupełnił asortyment gorsetów (od pewnego czasu nie sprzedają już tam "plastikowych" gorsetów oraz zdecydowali się na produkcje własnych modeli).
 

Zdecydowałam się na czarny żakardowy underbust, którego recenzję czytałam jakiś czas temu na blogu Koseatry. Jej bloga miłośniczkom gorsetów nie trzeba przedstawiać, Koseatra zamieszcza prawdziwe recenzje (czyli opisuje zalety i wady produktu!), a nie wystawia laurkę dla producenta, który przesłał swój wyrób w prezencie.

Brocade Underbust jest gorsetem rzeczywiście mocno modelujący talię (w przeciwieństwie do wątpliwej jakości gorsetów oferowanych w wielu sklepach i na Allegro, które modelowanie mają tylko w nazwie - ostatnio takie gorsety trafiły nawet do jednego z programów śniadaniowych). Dodatkowo krój gorsetu mocno podkreśla biodra, co sprawia, że talia wydaje się jeszcze węższa. Trochę obawiałam się takiego rozwiązania, ponieważ sama nie mam zbyt szerokich bioder i nie wiedziałam, czy uda mi się dobrać odpowiedni rozmiar. W końcu zdecydowałam się na 22", które zaprezentowałam na powyższych zdjęciach. Wahałam się też, czy nie wymienić go na większy rozmiar, jednak po internetowej konsultacji u autorki wyżej opisanego bloga, zdecydowałam się tego nie robić.
Jako, że sama sobie robię prezenty gwiazdkowe (w końcu nikt mnie nie zna tak dobrze, jak ja sama), to jakiś czas temu zamówiłam do kompletu z gorsetem przez Ebay dwie petticoat - pisała o nich Vintage Girl. Mam nadzieję, że niedługo będę mogła zabrać gorset i halkę na sesję :)
Gorset - Restyle.pl, Halka - Ebay.

26 listopada 2014

He Had It Coming, He Only Had Himself To Blame!

I loved Alvin Lipschitz
more than I can possibly say.
He was a real artistic guy...
sensitive... a painter.


 
But
He was always trying
to find himself.
He'd go out every night
looking for himself
and on the way
he found Ruth,
Gladys,
Rosemary and Irving.
 
I guess you can say we broke
up because of artistic differences.
He saw himself as alive
and I saw him dead.
Czasem takie prezenty można znaleźć w skrzynce e-mail. Sesja miała miejsce w kwietniu w studiu fotograficznym STUDIOhangar.pl i teraz otrzymałam zdjęcia, które śpieszę opublikować na blogu. Zamysł był prosty - zraniona dziewczyna czeka na niewiernego absztyfikanta. I odpowiednio się do tej randki przygotowuje... 
P.S. Chyba nie muszę pisać skąd pochodzi tytuł i cytat. Kto wie?
Lingerie: Ewa-Michalak.pl, Scandale, nylony ff vintage.

19 listopada 2014

Leather skirt.



Nad kupnem skórzanej spódnicy zastanawiałam się od dawna. Jednak do tej pory jakoś nie wpadł mi w ręce model, który by mi się na prawdę podobał. I jak to czasem bywa, wspomnianą spódnicę udało mi się kupić właściwie przypadkiem, przy okazji zakupów (pojechałam po zupełnie co innego i oczywiście tej właściwej rzeczy nie kupiłam...).

 
Powyższe zdjęcia są efektem sesji w jesiennej scenerii. Całe szczęście dzień był wyjątkowo ciepły, więc mogłam sobie pozwolić na chodzenie po parku w takim stroju. Skórzana spódnica aż prosiła się o zestawienie z długimi skórzanymi rękawiczkami. Korciło mnie jeszcze, żeby założyć długie kozaki, ale doszłam do wniosku, że co za dużo to nie zdrowo. Za to niedawno kupiony płaszczyk spisał się doskonale.
 
  


Razem z latem i słonecznymi dniami odeszła mi ochota na zdjęcia stylizowane na pin up. Jak co roku wraz z jesienną szarugą powracam w wersji bardziej mrocznej i nostalgicznej. I pozostanę pewnie aż do wiosny.
Spódnica w pełnej krasie.
Spódnica (ekoskóra) - Orsay, Gorset - Panache, Płaszcz - Hell Bunny, Pończochy - nylony.pl, Szpilki - Iron Fist.

7 listopada 2014

Chick stuff.


Czasami dziewczyna po prostu musi iść na zakupy. Odreagować, poprawić sobie humor albo zrobić coś z wolnym czasem. Czasem te zakupy okazują się nawet całkiem sensowne :)

Wszystkie śliczności powyżej pochodzą z Wyczarovane Hand Made. Wisiorek z blond czaszką to prezent od firmy, chyba dostrzegam pewne podobieństwo...


W tym tygodniu była w Inglocie promocja na sztuczne rzęsy, wybrane modele zaczynały się już od 5 zł. Nie wiem do kiedy potrwa ta obniżka, ale lepiej się pospieszyć.


Motyw Sugar skull nadal mnie nie opuszcza.


Panache Masquerade Angie - stanikowa-alternatywa.pl


Torebka - CCC.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...