Moda retro, styl vintage, piękne i klimatyczne miejsca.
Stylizacje inspirowane nostalgią za minionymi laty,
dwudziestoleciem międzywojennym i złotymi latami Hollywood.

14 lutego 2015

Let me be your Valentine!



Choć dziś Walentynki, na przekór chwytliwemu tytułowi posta (ach ta tabloidyzacja mediów...) nie spodziewajcie się po mnie walentynkowych zdjęć. Z kiczowatych, importowanych świąt wybieram zdecydowanie to październikowe.
W przeciwieństwie do ubiegłej zimy, w tym roku udało mi się skorzystać ze śnieżnego krajobrazu i zdążyłam się spotkać na dwie zimowe sesje zdjęciowe. Tym razem zaprezentuję tą łódzką, której tłem jest zabytkowy park Źródliska.
 
Czerwony płaszczyk Hell Bunny pokazywałam już na blogu jesienią (tutaj), okazuje się jednak, że prezentuje się równie pięknie na tle śniegu, co pożółkłych liści. A zestawiony z wysokimi kozakami i futrzanym kominem, tworzy całkiem ciepły zimowy zestaw.
Całości dopełnia gładko zaczesany duży koczek (wreszcie udało mi się znaleźć idealnej wielkości wypełniacz do koka). Całe szczęście było dość ciepło, więc nie odmroziłam uszu. No i wreszcie wykorzystałam fioletowe sztuczne rzęsy - do tej pory nie miałam na nie pomysłu, ale do chłodnego zimowego makijażu pasują idealnie.
  

Płaszcz - Hell Bunny, komin, rękawiczki - nn, kozaki - Centro, rzęsy - Inglot, opaska - Handmade.

8 komentarzy:

  1. Piękny ten płaszcz - wyglądasz jak dama:). Jestem fanką Twojej urody - fantastycznie na Tobie wyglądają sztuczne rzęsy (nawet fioletowe), cóż, do tego trzeba mieć charakter:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, bardzo mi miło. Mam to szczęście (przynajmniej tak sobie tłumaczę), że wyglądam lepiej na zdjęciach niż w rzeczywistości ;)

      Usuń
    2. zgadzam sie, jesteś Damą, masz wyrafinowaną urodę :)

      Usuń
  2. Piękny płaszcz i make up! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. śliczny jest ten płaszczyk, sama się zastanawiałam nad bordowym jak zamawiałam płaszcz a wybrałam szary i po tych zdjęciach zaczęłam żałować tak ślicznie sie prezentujesz w tym płaszczyku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedyny nie czarny w mojej szafie i jestem nim zachwycona! Czasem warto zaszaleć :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...