Moda retro, styl vintage, piękne i klimatyczne miejsca.
Stylizacje inspirowane nostalgią za minionymi laty,
dwudziestoleciem międzywojennym i złotymi latami Hollywood.

19 kwietnia 2015

Teatralna Łódź.




Niedawno w łódzkich teatrach miały miejsce dwie premiery spektakli, które z racji poruszanego tematu i czasu muszę koniecznie zobaczyć. Pierwszą z nich jest "Kobro" w Teatrze Nowym.

Jeśli będziecie szukać jakichkolwiek informacji o Katarzynie Kobro z pewnością w pierwszym, bądź góra drugim zdaniu przeczytacie, że była żoną Władysława Strzemińskiego. Zawsze niesamowicie wkurza mnie opisywanie kobiety, przez pryzmat jej męża. Bo czy czytając notę biograficzną jakiegokolwiek znanego mężczyzny (może z wyjątkiem Piotra Curie) w pierwszym rzędzie dowiadujemy się, czyim był małżonkiem? A przecież sztuka Kobro broni się sama w sobie. I choć wspólnie z mężem kładła podwaliny (jak to poważnie brzmi) pod awangardę w polskiej (i europejskiej) sztuce, to była twórczynią absolutnie odrębną i pozostawiła po sobie spuściznę, która nie musi być odczytywana jedynie w powiązaniu z twórczością Strzemińskiego. Mimo to przez wiele lat o Kobro wspominano tylko w kontekście prac jej męża, szczęśliwie zaczyna się to zmieniać.

"Sztuka Kobro pióra Małgorzaty Sikorskiej–Miszczuk jest pierwszą dramatopisarską próbą pokazania fenomenu kobiety i prekursorki, o której twórczości przez wiele lat mówiono wyłącznie w kontekście prac znanego męża – Władysława Strzemińskiego lub uwypuklając wątki biograficzne związane z rodzinnymi konfliktami. Fascynująca historia znanej na całym świecie awangardystki związanej z Łodzią zostanie tym razem pokazana oczami córki, Niki. Za próbą rozrachunku dziecka z rodzicami kryją się pytania o cenę, jaką płaci artysta, gdy tworzy, o to czy połączenie działalności artystycznej z życiem prywatnym jest możliwe."


Kobro

Małgorzata Sikorska-Miszczuk

reżyseria:

Iwona Siekierzyńska


ul. Zachodnia 93



Drugim tytułem, którego jestem niezmiernie ciekawa jest "Wytwórnia piosenek" w Teatrze Powszechnym. Spektakl opowiada historię powstania pierwszego polskiego powojennego filmu - Zakazanych piosenek. Ciekawym akcentem jest scenografia autorstwa Allana Starskiego, zdobywcy Oscara za scenografię do Listy Schindlera i syna Ludwika Starskiego, autora tekstów piosenek i scenariusza do filmu Zakazane piosenki, którego postać pojawia się w sztuce.


„Wytwórnia piosenek”, widowisko muzyczne Macieja Karpińskiego i Macieja Wojtyszki, opowiada o tym, jak w atelier przy ul. Łąkowej w Łodzi spotkali się reżyser Leonard Buczkowski, scenarzysta Ludwik Starski, asystent od wszystkiego pan Henio, przedwojenne gwiazdy i młodzi entuzjaści. Ci, którzy ocaleli od wojennej zagłady i wierząc w nowy ład pełni entuzjazmu zabrali się do pracy nad odbudową naszej kultury. Buczkowski i Starski poszukują nut i tekstów z okresu okupacji. Kręcą właśnie „Zakazane piosenki”. Na scenie Powszechnego zobaczycie Państwo komedię o miłości i historii rozgrywającą na tle filmowej Łodzi i wspomnień z okupowanej Warszawy."



Wytwórnia piosenek

Maciej Karpiński, Maciej Wojtyszko


ul. Legionów 21

2 komentarze:

  1. Bardzo mi się podoba to, co napisałaś o znanych nazwiskach. Określanie ludzi poprzez ich związki rodzinne jest trochę uwłaczające dla tych osób, bo - moim zdaniem - umniejsza ich dorobek, a uwagę kieruje na to znane nazwisko.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...