Moda retro, styl vintage, piękne i klimatyczne miejsca.
Stylizacje inspirowane nostalgią za minionymi laty,
dwudziestoleciem międzywojennym i złotymi latami Hollywood.

15 lipca 2015

Drapieżny szyfon.



Nie wiem kiedy i jak, ale już jest połowa lipca. Czy ktoś potrafi mi wytłumaczyć, dlaczego lato tak szybko mija? Przecież w listopadzie czas biegnie dużo wolniej.
Staram się korzystać z uroków lata, spędzać jak najwięcej czasu na świeżym powietrzu, jeździć na rowerze i rolkach. Nie narzekać na pogodę. W te wakacje zawzięłam się i jeżdżę na rowerze do pracy nawet w deszczowe dni. Okazało się, że jak zwykle nie taki diabeł straszny jak go malują. Przy odrobinie przygotowania do drogi nawet makijaż pozostaje nienaruszony. 
 
Z resztą jeśli miałabym narzekać, to raczej na upały. Źle je znoszę, kryję się w cieniu i ożywiam dopiero wieczorem - zupełnie jak moja świnka morska.
Dlatego byłam lekko przerażona, kiedy okazało się, że od dawna planowana rodzinna impreza przypadnie w czasie fali lipcowych upałów. Długo szukałam sukienki, która będzie lekka i zwiewna, a jednocześnie pasująca do okazji. Już miałam się poddać, kiedy w ulubionym ostatnio butiku trafiłam na szyfonową sukienkę Collectif Clothing. Pomimo drapieżnego wzoru jest bardzo grzeczna, a klasyczny rozkloszowany doskonale krój sprawdza się w tańcu ;)
 
Sukienka - Collectif Clothing (kupiona w 5080st. Peggy's Boutique), spinka - Cherry Bonbons Atelier, sandałki - CCC.

2 komentarze:

  1. Też uważam, że lato mija za szybko, a zima ciąąąąągnie się i ciągnieeeeee....
    Świetna kieca, na pewno będziesz rządzić na parkiecie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też nie przepadam za upałami, choć letnie słonko dodaje mi sił. Sukienka rzeczywiście drapieżna ale w fasonie bardzo dziewczęcym.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...