Moda retro, styl vintage, piękne i klimatyczne miejsca.
Stylizacje inspirowane nostalgią za minionymi laty,
dwudziestoleciem międzywojennym i złotymi latami Hollywood.

12 maja 2016

Czy feministka może być retro?


We Can Do It! – amerykański plakat propagandowy z 1942 r.

Mam wrażenie, że sentyment do ubrań w stylu retro i pin up, przez wiele osób kojarzony jest również z poglądami w stylu retro. Ale czy słusznie? Czy kiedy zakładam rozkloszowaną sukienkę w stylu lat 50tych i pończochy, to automatycznie oznacza, że chciałabym zostać amerykańską gospodynią domową, której głównym życiowym zadaniem było dbanie o swój wygląd, sprzątanie domu i oczekiwanie na męża z ciepłym obiadem?  Dlaczego miałabym oczekiwać, że dziewczyny zajmujące się rekonstrukcją strojów z międzywojnia w życiu codziennym też będą zachowywać się jak ówczesne kobiety? Świat przecież zmienił się diametralnie od tamtych czasów, globalizacja, nowoczesne technologie - nie da się udawać, że pozostało to bez wpływu na stosunki społeczne. Poza tym, kiedy oglądamy choćby rekonstrukcje średniowieczne, nie zakładamy, że rekonstruktorzy na co dzień przestrzegają zasad kodeksu rycerskiego :) 
Ale wracając do pytania zadanego w tytule, czy feministka może być retro? Czy zamiłowanie do strojów i stylu kojarzonego z czasami, kiedy królował patriarchat i konserwatywne wartości (na które wielu lubi powoływać się i teraz) da się pogodzić z feminizmem? Otóż jak najbardziej, a wiele osób jest przekonanych, że współczesna moda pin-up jest wręcz stworzona dla feministek. 
Pracujące dziewczyny - Marlena i Melanie.

Styl retro/pin up zdecydowanie stawia na podkreślenie kobiecości. Tu nie ma miejsca na oversize, czy męskie garnitury. Ale czy to źle? Kiedy niemal 100 lat temu Marlena Dietrich torowała sobie drogę do sławy, udowadniała przy okazji, że może nosić garnitur i spodnie niczym mężczyźni. Od tego czasu przez wiele lat sukces i kariera kojarzone były z męską ścieżką, a bizneswoman z lat 80tych i 90tych konkurowały z mężczyznami o stanowiska w spodniumach, udowadniając jednocześnie, że są równie twarde co oni.   
I właśnie podkreślenie kobiecości w stylu retro może mieć wydźwięk feministyczny. Dziś już wiemy, że nie musimy powielać męskich wzorców (również w modzie), żeby "zasłużyć" na szacunek w pracy. Kobieca, nie oznacza słaba. Przecież te perfekcyjne gospodynie z lat 50tych były równie silne, co ich mężowie (a ich praca nigdy się nie kończyła). Tylko nie miały możliwości, aby realizować się poza domem. Styl retro podkreślając kobiecość przypomina, że to kobiety są silne i zawsze takie były.
Czy feministka może być retro i do tego sexy?
To prawda, że styl pin up wywodzi się ze zdjęć i plakatów produkowanych ku pokrzepieniu amerykańskich żołnierzy na frontach całego świata, jednak współcześnie kobiety nie mają już obowiązku podobać się mężczyznom ;) I tak obecne pin-upki ubierają się po prostu dla siebie, w stylu, który lubią. A trzeba przyznać, że styl retro i pin-up schlebia kobiecym kształtom, mam tu na myśli wszystkim kobiecym kształtom. Dziewczyny każdego wzrostu, kształtu i koloru znajdą tu coś dla siebie - zarówno te krąglejsze, jak i chłopczyce. Przecież styl retro to zarówno flapperki, pin-upki jak i hippiski, można by naprawdę długo wymieniać. Co istotne, styl retro jest otwarty na wszelkie inności i alternatywy, mile widziane są tatuaże, piercing, wszelkie szalone fryzury i kolory włosów. No i nie ma limitu wieku - w przeciwieństwie do współczesnej mody, która mam wrażenie kierowana jest głównie do młodych i szczupłych, a później pozostają już tylko nudne garsonki, bądź nieforemne swetry (może się mylę, poprawcie mnie).
Nie taka perfekcyjna żona ze Stepford vs "wytatuowana" pin-upka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...